02 - 03 GRUDNIA 2023

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 3 I 4

miasto: Warszawa
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

05, 06 i 07 GRUDNIA 2023

WYSOKIE WIBRACJE

miasto: na żywo online
godzina: 19.00 - 21.00
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

08 STYCZNIA 2023

DWUPUNKT W PRAKTYCE - Noworoczne Intencje
(dla absolwentów podstaw)

miasto: na żywo on-line
godzina: 19:00 - 21:00
inwestycja: 160 zł (z dostępem do nagrań)
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

15, 16 i 17 STYCZNIA 2024

KWANTOWA TRANSFORMACJA

miasto: na żywo online
godzina: 19.00 - 21.00
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

15 LUTEGO 2024

DWUPUNKT W PRAKTYCE CZĘŚĆ 3 - tylko dla absolwentów cz.3

miasto: na żywo online
godzina: 19:00 - 21:00

inwestycja: 150 zł

prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

17 - 18 LUTEGO 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Warszawa
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

19, 20 LUTEGO 2024

MEDYTACJE UZDRAWIAJĄCE

miasto: na żywo online
godzina: 19.00 - 21.00
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

24 - 25 LUTEGO 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Katowice
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

27, 28 LUTEGO 2024

WARSZTATY KREACJI Z ANIOŁAMI

miasto: na żywo online
godzina: 19.00 - 21.00
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

02 - 03 MARCA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Poznań
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

09 - 10 MARCA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Gdańsk
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

16 - 17 MARCA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Kraków
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

23 - 24 MARCA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Wrocław
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

06 - 07 KWIETNIA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Łódź
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

13 - 14 KWIETNIA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Szczecin
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

Zobacz
Pozostałe warsztaty

Jak dwupunkt pomógł mi uratować
przemarznięte tulipany

Nasze myśli mają wpływ …
Przyznam się, że gadam z roślinami w domu i w ogrodzie … czasami w myślach, czasami na głos … różne rzeczy do nich mówię, zawsze o tym, jakie są piękne i że czekam aż rozkwitną, urosną; przy każdym podlewaniu odżywkami też częstuję je komplementami … kwiczę z radości, jak wypuszczają nowe liście i wcale nie uważam, że to dziwne. Wolę taką rozmowę niż czcze gadanie „w realu”.
I na byle jakiej, gliniastej ziemi, bo taki akurat mamy grunt, rosną jak szalone!
Kilka lat temu majówka była bardzo mroźna, nawet śnieg spadł. Wszystkie tulipany w ogrodzie przemarzły i po nocy leżały przemarznięte na ziemi. Ależ było mi żal … podchodziłam do każdej kępki i „aktywując” dwupunkt próbowałam je ratować. Głównie korzystałam z „techniki” podróży w czasie oraz z potencjału przestrzeni wariantów.
Wróciłam do domu i po około godzinie mąż zauważył, będąc w ogrodzie, że podniosły się … wierz mi, że rano, kiedy ich dotykałam, były tak przemarznięte, że aż miękkie. Ale powiedział mi, że jedna kępka nie podniosła się … poszłam to sprawdzić i okazało się, że tych nie zauważyłam, ponieważ rosły za krzakiem. Dostały i one swój „odżywczy” dwupunkt i jego potencjał i za chwilę powróciły do życia …
Oczywiście brak wiary jest potężną przeszkodą w zaistnieniu cudów … ale mam i na to sposób: możesz wtedy wyrazić intencję „Wierzę w cuda”, „Przyciągam cuda”, „Zapraszam cuda”, „Zasługuję na cuda” …
Traktuję możliwości, jakie daje dwupunkt jako możliwość zmiany obecnego stanu w inny stan.
Nie mam przy tym cienia wątpliwości – wiem, że brak wiary jest przeszkodą w zaistnieniu cudów.

Ania

O zmianie …

Cały wszechświat jest w nieustannym ruchu.
Zmiana zachodzi cały czas.
Pola torsyjne w każdym ułamku sekundy przenoszą informacje.
Dlaczego zatem umysł wytwarza myśli w stylu „Nic się nie dzieje”, „Utknąłem”, „Ale stagnacja” …
Dlatego, że umysł postrzega po staremu – zamknięty w swojej rozpoznanej i ustalonej rzeczywistości.
I niby pragniemy zmiany, a jednocześnie trzymamy się kurczowo „starego”, ponieważ to „stare” jest przewidywalne … i daje iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa …
Koło się zamyka, wiec dostajemy to, czego się spodziewamy.
I tutaj ważna uwaga. Stwierdzenia: pole wie, co dla Ciebie najlepsze; pole Ci da; wszechświat Ci da – to potężna iluzja …

Jesteś częścią wszechświata; integralną częścią pola informacyjnego, która nieustannie wchodzi w interakcję z innymi częściami pola informacyjnego … i tworzysz z tej interakcji REZULTAT.
Czyli już wiesz, że nic nie otrzymasz z zewnątrz – doświadczysz tego, po co sięgniesz …
Jeśli skupiasz uwagę na tym, czego nie chcesz, przyciągasz to do swojego życia – po prostu pozostajesz w rezonansie … i będzie tego coraz więcej.

Wszystko w przyrodzie, również Twoje uczucia i myśli, tworzy rezonans morficzny – połączenie z informacją i jej jakością …
Dlatego wybierz taki rezonans, przy którym „stare” odejdzie w zapomnienie … rozpuści się, zniknie z Twojej świadomości.
I właśnie o tym jest dwupunkt – o zamianie „starego” na nową wartość. Wtedy WIESZ, a nie tylko wierzysz, że to może zaistnieć.

”Mogę robić to, co robię, ponieważ WIEM, że to się wydarzy. WIEM, pomimo tego, co sądzą różne części mnie.
Jak ulał pasują tu słowa Mistrza Yody: ‚Albo coś robisz, albo nie – nie na czegoś takiego jak *próbować*. Jeśli tylko próbujesz, może się nie udać. Zrób to tą częścią siebie, która WIE, że możesz tego dokonać, a to się wydarzy.” R. Bartlett

Właśnie do tych zasobów w sobie sięgamy „wykonując” dwupunkt – do tej nieznanej umysłowi strefy przekroczenia granic niewidzialnego.

KWANTOWY = NATYCHMIASTOWY, to oznacza, że nie muszę trwać i czekać … Mogę pozostać tam dla relaksu, odprężenia. A wykreować mogę poprzez natychmiastowe stworzenie nowego połączenia.
Ania

Niezwykła historia o tym, jak roślina odebrała komunikat zagrożenia …

Cleve Bakster był jedną z pierwszych osób, która zasugerowała, że rośliny ulegają wpływom ludzkiej intencji.
Wykonał serię eksperymentów, których wyniki pokazały, że organizmy żywe odbierają myśli człowieka i odpowiadają na nie.
Jego pasją było wykrywanie kłamstw i nawet udało mu się wejść we współpracę z CIA dla kontrwywiadu.
Wykorzystywał dostępne wariografy między innymi do obserwowania „reakcji” roślin.
I pewnego dnia przyszło mu do głowy, aby podłączyć swoją domową dracenę do wariografu.
Najpierw zanurzył jeden z liści rośliny w kubku z kawą, ale zapis urządzenia nie zanotował żadnej „ciekawej” reakcji.
Wtedy Backster pomyślał, że weźmie zapałkę i podpali podłączony do elektrod liść.
Kiedy tylko o tym POMYŚLAŁ, pisak rejestratora dynamicznie poruszył się maksymalnie do góry.
Zwróć uwagę, że nie podpalił liścia, tylko o tym POMYŚLAŁ …
Następnie faktycznie zapalił zapałkę i przesunął ją pod liściem. Pisak rejestratora cały czas zaznaczał skrajne znaki. Dopiero, kiedy zgasił zapałkę i odłożył pudełko zapałek dalej, zapis zaczął się uspokajać, aż po chwili był już płaską linią …
Co to może oznaczać ?
Istnieje COŚ, co sprawia, że roślina potrafiła odebrać informację, czyli była w jakiś sposób dostrojona do swojego środowiska …
To MYŚL jako informacja.
I tak jest z każdą myślą – przecież każda myśl jest intencją – wibracją, która wibruje i rezonuje …
Myśl o czymś jest tym czymś
Czasami nie tylko warto zamknąć usta, ale też przyjrzeć się samym myślom
Ania

Dwupunkt i obecna w nim nauka …

Wzięłam dzisiaj do ręki „Fizykę cudów” Richarda Bartlett’a – lubię otwierać jego książki tak na chybił trafił, tak po inspirację, po to jedno zdanie, które może drgać we mnie swoimi falami … no i mam:
„Porażka w procesie rozwijania swoich zdolności intuicyjnych nie istnieje. Wszystko jest tylko rezultatem i informacją. Pozostań w stanie odprężenia, a rozwiniesz swoje zdolności postrzegania pozazmysłowego. Najważniejsze w rozwijaniu tych zdolności jest: odprężyć się i odpuścić. Nie oceniaj. Stwórz mentalnie bezpieczne środowisko, w którym możesz badać odmienne stany świadomości oraz nadzwyczajne umiejętności”

Obserwując z różnych perspektyw nie zaprzeczam, że temat nie istnieje. W potencjalnych stanach kwantowych dwa elektrony mogą występować jednocześnie w tym samym miejscu i czasie. Fizyka nazywa to SUPERPOZYCJĄ. Czyli mogę być pochłonięta moimi wyzwaniami i jednocześnie mogę je zupełnie przekroczyć …

Otwieram spontanicznie kolejną stronę i znowu inspiracja:

„W otwartym stanie umysłu kształt fali Twojej sytuacji życiowej oraz jej przeciwieństwa wzajemnie się redukują, przygotowując miejsce na coś nowego.” R. Bartlett

To wszystko wyjaśnia … nowe …
A że mam zasadę, że otwieram trzy razy, to mam kolejny przekaz:

„Przyjmij zasadę, że zmiana zachodzi w Twoim życiu w wyniku odwrócenia koncentracji od jakiegoś nurtującego Cię zjawiska. Zmiana zachodzi niemal od razu, gdy tylko przestajesz odczuwać potrzebę robienia czegokolwiek. 'COŚ’ jednak robisz, ponieważ podświadomie pozostajesz połączony z tym, na czym skupiałeś wcześniej uwagę, co próbowałeś zmienić. Rozpocznij naukę magicznej 'sztuki niedziałania’. Nie skupiaj się na niczym zbytnio. Korzystaj z rozproszonej uwagi, która pozwala pokonać wszelką sztywność jakości i formy.” R. Bartlett

Czyli nic nie rób i nie pozostaw nic nie zrobionego.
Ania

Jak dwupunkt łączy w sobie fizykę i naukę…

Dzisiejsza inspiracja zrodziła się z krytycznego komentarza, który pewien Pan profesor – specjalista od mechaniki i urabiania gruntów – zamieścił pod jednym z postów na FB. Otóż Pan stwierdził, że z perspektywy fizyki to jest brednia.

Lubię być wywoływana do tablicy, bo zwykle mam coś do przekazania – zwykle coś, co ma nam wszystkim dodać skrzydeł i pomóc uwierzyć, że niemożliwe ma szansę stać się możliwym i prawdopodobnym. Oczywiście na bazie nauki, ponieważ jest to ważne dla naszych umysłów, aby czuły się bezpieczne i jednocześnie miały szansę uwierzyć.
Zatem do dzieła …

Emerytowany profesor inżynierii materiałowej na Uniwersytecie Stanford, William A. Tiller, napisał świetną przedmowę do książki Richarda Bartlett’a „Matryca Energetyczna”.
Wspomina tam o badaniach, które prowadził z innymi naukowcami. Odkryli, że istnieje drugi unikalny poziom fizycznej rzeczywistości, który może, lecz nie musi, być związany z naszym „normalnym” poziomem atomów i cząsteczek. Ten drugi poziom zawiera w sobie potencjał, iż każdy może wpływać na formy biologicznego życia emitując informacje zawarte w swoim biopolu …

„Obecnie tylko nasza nieświadomość wie o tym nowym poziomie fali informacji magnetycznych w rzeczywistości fizycznej, która działa z prędkością większą od światła w fizycznej przestrzeni próżni pomiędzy podstawowymi elektrycznymi elementami, z których składają się atomy i cząsteczki” William A. Tiller

W „Matrycy Energetycznej” znajdziecie konkretne wzory z fizyki, które William A. Tiller podsumowuje jednym zdaniem:
„Oznacza to, że ludzka intencja może silnie wpływać na fizykę tej podwójnej przestrzeni”.
I pisze dalej:
„Jako gatunek poznawczy przesuwamy się od świadomości czasoprzestrzeni ku sferze świadomości częstotliwości (odmiennej przestrzeni fizycznej). W tej drugiej strefie odległość i czas nie są ograniczeniami dla naszego postrzegania.”
Osobiście rozmawiałam z profesorem fizyki, który brał udział na początku lat 70tych w naukowej konferencji, podczas której rosyjscy naukowcy przestawili patent jak wykorzystać potencjał pól torsyjnych do podnoszenia wydajności materiałów opałowych … mało kto o tym słyszał, nigdzie się o tym nie pisze. Absolwenci warsztatów dwupunktu sporo słyszeli ode mnie na temat pól torsyjnych.

Zatem mam świadomość, że:
dwóch różnych profesorów
dwóch różnych tynkarzy
dwóch różnych lekarzy
dwóch różnych fizyków
dwóch różnych stomatologów
dwóch różnych nauczycieli
przedstawi dwie różne wersje jednej sytuacji:
brednie lub fakty
możliwe lub niemożliwe
do wyleczenia lub nieuleczalne

A my po prostu róbmy swoje, idźmy drogą cudów, na której to, co dla jednych jest brednią, dla innych zamienia niemożliwe w cud.
I dzielmy się tym, nie dając się zbić z tropu.
I jeszcze przypomniała mi się przemiła Pani, młoda kobieta, która w 2014 roku brała udział w warsztatach dwupunktu. Była doktorem fizyki, a „kwantówka” była Jej pasją. Powiedziała wtedy do całej naszej grupy, że wszyscy zrobią użytek z fizyki kwantowej, tylko nie fizycy kwantowi … których ta dziedzina jest pasją odkrywania, a odkryte pozostawiają płynąc po kolejne odkrycia.
Ania

Jak dwupunkt pomógł mi poradzić
sobie z kolanami…

„Mamy zdumiewająco niskie oczekiwania w stosunku do tego, co możemy dostać od wszechświata i od życia. A nasze doświadczenia potwierdzają strukturę naszych przekonań o życiu. Często chcąc zrobić postępy, udaje nam się tylko kręcić w kółko. Zdarza się, że różne formy terapii – mimo dobrych intencji – wzmacniają myślenie o problemach.” Richard Bartlett

I wcale nie mam na myśli oczekiwań związanych z materialną stroną życia. Przecież oprócz materii życie składa się z tak wielu elementów.

Wiele lat temu miałam taką przygodę, że któregoś dnia nie mogłam wstać z łóżka – czułam ból i sztywność w kolanach.
Na poziomie fizycznym i emocjonalnym nic takiego się nie wydarzyło, co mogłoby do tego doprowadzić.
Trudno mi było chodzić po schodach, a kucnięcie lub siad na podłodze były zupełnie poza zasięgiem wykonania.
Z polecenia trafiłam do ukraińskiego „magika”, który stwierdził, że na pewno za dużo soli mam w kolanach i zalecił mi gotować ryż bez soli i przykładać go w bawełnianej ściereczce (ciepły) na oba kolana … trzy razy dziennie …!
Odpadłam. Bo gotować świeży ryż i robić to trzy razy dziennie to był obłęd, nie do wykonania …
Ten sam gość zalecił mi smarować kolana na noc jodyną, pędzelkiem, najlepiej w kratkę i miałam to robić tak długo, aż jodyna przestanie się wchłaniać … nie pomogło.
Zabiegi – nie pomogły.
Aż w końcu wybrałam się do Stanów na warsztaty matrycy energetycznej i dwupunktu … i przy pierwszej „sesji” z dolegliwości zostało może jakieś 20 %, a po drugiej wszystko minęło jak ręką odjął i nigdy nie wróciło …

No i teraz może zacząć się dyskusja: no bo, co na to różne „medycyny” (chińska, germańska, itp…), co na to inne metody w analizie „problemu” … a powiem Wam szczerze, że kompletnie sobie to odpuszczam, bo WIEM, że na poziomie fotonów świadomie skierowana intencja potrafi zmienić zachowanie najmniejszych elementów materii. A analizowanie wzmacnia to, co analizuję. Zapis informacji można zmienić natychmiast.

W dwupunkcie, zmiana perspektywy z myślenia o problemie na możliwości, które istnieją w przestrzeni rozwiązań wystarcza, aby wywołać długotrwałą zmianę.

Analizowanie i interpretacja zamykają nas w specyfice problemu.

Warsztaty dwupunktu pokazują, jak wyjść z tego błędnego koła, jak przekierować umysł poza zbiór problemów do zbioru rozwiązań. I wcale nie chodzi o rozkładanie rąk tylko o zmianę w świadomości.

„Możesz wykorzystać swoją świadomość w podzbiorze rzeczywistości, który pozwala na skorzystanie z wielu korzyści. Możesz przechwycić schorzenie lub uraz w chwili powstania lub tuż przed nim i zaobserwować inny rezultat. W ten sposób możesz uruchomić nowy zbiór prawdopodobnych rezultatów i tym samy zmienić objaw.” R. Bartlett

Melduję, że kolana do dzisiaj mają się świetnie – śmigam na rowerze, robię przysiady, skaczę na skakance, spaceruję, chodzę w góry i cieszę się ich idealnym stanem.
Ania

Jeszcze więcej o duecie: dwupunkt i cuda…

Dzisiaj podzielę się z Wami historią, która pięknie pokazuje, że cuda istnieją … przychodzą do nas niespodziewanie … są zaskakujące … a czasami możemy je nawet przeoczyć …
Kilka lat temu, dwa dni po warsztatach dwupunktu zadzwoniła do mnie uczestniczka tych warsztatów i opowiedziała mi swoją historię:
Jako kilkuletnia dziewczynka, około 55 lat temu, została zdiagnozowana przez okulistę, który stwierdził, że z jej wadą wzroku nic nie da się zrobić, że będzie się pogłębiała i będzie tylko coraz gorzej … i tak było.
Ponieważ tak została zaprogramowana, to podczas warsztatów dwupunktu nawet nie przyszło jej do głowy, aby wyrazić intencję związaną z oczami … „pracowała” sobie nad różnymi aspektami swojego życia, ale o oczach nawet nie pomyślała …
A jej wada wskazywała na minus pięć dioptrii na każdym oku.
We wtorek, czyli dwa dni po warsztatach, zadzwoniła z informacją, że uszkodziły się jej okulary, musiała pójść na badanie wzroku, aby zrobić nowe. I na tym badaniu okazało się, że wynik jest taki: minus 2 na jednym oku i minus 3 na drugim …
Spytała, jak to możliwe, skoro nawet jeden raz nie wyraziła intencji związanej z oczami.
Szczerze … nie wiem… ale wiem, że ciało jest mądre i wie, czego pragnie dla siebie. Ono wie bardziej, mocniej i trafniej niż umysł.

Najprawdopodobniej wydarzyło się tak, że zmieniły się w Niej wzorce informacyjne, które były powiązane z różnymi sytuacjami i jednocześnie powiązane z oczami – i tak powstał nowy hologram Jej wzroku …

Ta sytuacja ma jeszcze jeden ciekawy aspekt:
Wiemy, że w polach torsyjnych zmiana zachodzi natychmiast … czyli wtedy też zaszła natychmiast … tylko, że umysł, w swoim liniowym postrzeganiu ustalonej rzeczywistości, nie zauważył tej zmiany …

Czyli Pani nawet nie zauważyła, że te stare okulary Jej przeszkadzają…
Okulary musiały się uszkodzić, aby badanie pokazało zmianę i dopiero wtedy ta zmiana dotarła do umysłu …
Dlatego zawsze twierdzę, że dwupunkt daje nam możliwość zauważania zmian i zauważania tego, co jest inaczej …

A najpiękniejsze jest to, że wszyscy tak możemy
Ania

Dwupunkt i podróż w czasie dla mojej oparzonej dłoni…

Kocham CUDa – małe, duże, wszystkie.

Pamiętam, jak kilka lat temu oparzyłam rękę w tosterze: włożyłam wszystkie palce oprócz kciuka do rozgrzanego tostera, podniosłam go do góry, żeby wytrzeć blat. I kiedy odstawiłam go na miejsce mózg odebrał komunikat: spalone. Ból był tak potworny, że krzyczałam całym gardłem i płucami …
Odkręciła kran z zimną wodą i włożyłam dłoń pod strumień, który wcale nie był tak zimny, jak chciałam, aby był …
Praktycznie żadnej ulgi – bordowa, boleśnie piekąca skóra była ewidentnym dowodem tej chwili nieuważności …
I nagle, tak zupełnie spontanicznie, druga dłoń powędrowała w przestrzeń z myślą: przenoszę się w czasie do momentu pięć minut przed oparzeniem … ulga … delikatne falowanie, które przyniosło następną myśl: idę do czasu, kiedy nie była oparzona … jeszcze głębsza ulga … zastosowałam dwupunkt jeszcze kilka razy i zauważyłam, że dłoń jest już tylko delikatnie zaróżowiona, a na drugi dzień praktycznie nie było już śladu po oparzeniu. Nie użyłam żadnych środków. To był dla mnie szok. CUD.

Całą sytuację obserwowali domownicy, więc nie mogę powiedzieć, że to były urojenia …
Dlaczego udało się??? Nie wiem. Może po prostu miałam tak wysoki poziom gotowości, że się udało. Może dlatego, że popłynęłam za intuicją, zamiast zostać w ramach tego, co umysł uważa za niemożliwe…
CUD trudno wytłumaczyć racjonalnie.
Ale FIZYKĄ można CUD pojąć natychmiast.

Proszę bardzo: moje pole torsyjne zamiast przenosić przez powłokę moich myśli do materii (manifestacji) informacje dotyczące tego, co umysł uważa za niemożliwe, przeniosło te wszystkie myśli opisane wyżej. Natychmiast nawiązał się rezonans, natychmiast nastąpiła interakcja, tyle, że w o wiele bardziej przydatny sposób niż ten, który ma w sobie zestaw problemów.
Ot taki CUD.

Czujesz ten potencjał? Umysł naprawdę można „nauczyć” wysyłać inne fale.

Wtedy KWANTOWY nabiera znaczenia PEŁEN MOŻLIWOŚCI i NATYCHMIASTOWY.
I to wszystko pokazuję Wam na warsztatach dwupunktu, gdzie niemożliwa myśl zamienia się w falę możliwości.

Ania

O CUDach…

Cuda mają różne oblicza … ale łączy je jedno: wydarzają się nie wtedy, kiedy jesteśmy wszystkiego w życiu pewni, tylko wtedy, kiedy nie mamy planu na to, co ma się wydarzyć w następnej chwili …
Kiedy wydarza się CUD, wiem, jak to się wydarzyło – po prostu został przerwany rezonans morficzny z polem morficznym poprzedniego rezultatu.
Czyli po prostu zostało – natychmiast – przerwane połączenie z myślokształtem tego, czego doświadczaliśmy wcześniej.
I tak samo natychmiast zostało nawiązane połączenie z nowym wynikiem końcowym, który nazywamy CUDEM.
Na warsztatach dwupunktu przypominam o tym cały czas, metodą zdartej płyty … Myśl o czymś jest tym czymś … Myślisz o „problemie” i on jest … dlatego, że łączysz się z myślokształtem, który za nim stoi …
Przestajesz o nim myśleć i automatycznie wtedy przerywasz to połączenie …

Na warsztatach trzeciej części dwupunktu jest taka modalność (technika), której zadaniem jest przywrócenie naszej rozproszonej energii i wzmocnienie najsłabszych miejsc w ciele …
Rozpraszamy naszą energię … tak wiele robimy dla innych, że na wzmocnienie i zadbanie o siebie często nie wystarcza nam siły i „czasu” …
I kiedy na jednym z warsztatów poprosiłam, aby skorzystać z tej techniki wybierając najsłabsze miejsce w ciele, uczestniczka wybrała dłoń, na której miała nieciekawą zmianę skórną …
Po kilku minutach, kiedy wróciła świadomością, zmiany na skórze nie było … zniknęła …
Wierz mi, że była w szoku … Ja też …
Tak bardzo nie mogła w to uwierzyć, że zaczęła pokazywać nam zdjęcia tej zmiany, które miała w telefonie …
Delikatnie zasugerowałam, aby je skasować, bo wracając do nich z niedowierzaniem, że zmiana zniknęła, mogła ponownie nawiązać połączenie z tym myślokształtem …

Wiesz, co chcę powiedzieć: myśl o czymś jest tym czymś …
Spotkałyśmy się kilka lat później na części czwartej i nadal na ręce nie było po tym śladu, a pewnie są tutaj wśród Was osoby, które nawet miały okazję z Nią o tym wtedy rozmawiać …
I to był CUD … który wydarzył się na oczach całej grupy …

Nie przesadzę, jak Wam powiem tysięczny raz, że uwielbiam te „narzędzia”
Też na części trzeciej praktykujemy korygowanie wzorców, również tych w ciele, taką namiastką chirurgii fantomowej.
Dwa lata temu miałam okazję do skorzystania z tej techniki.
Ktoś w moim otoczeniu dostał zapalenia trzustki … wypił za dużo bardzo ostrego soku z dodatkiem pieprzu cayenne i trzustka nie wytrzymała …
Pomiędzy dwoma badaniami krwi, w którym pierwsze wykazało przekroczony 300 % poziom enzymu amylazy (wskazywało to na stan zapalny trzustki), nie mając nic do stracenia, „działałam” tą techniką. Drugie badanie zrobione po około 40 minutach od pierwszego, wskazało poziom amylazy przekroczony tylko o 70%. W międzyczasie nie były podawane żadne środki farmakologiczne, ani kroplówki … to też był CUD …

Stwórz swoją intencję: zapraszam cuda, dostrzegam je i poddaję się sile, która je tworzy.
Ania

Taki cud powołała sesja dwupunktu…

Jak często patrzymy w kierunku rozwiązań?

Ale zanim o tym, to ważne przypomnienie … ciało ma zdolność do samoregeneracji, czyli do samouzdrowienia … tylko trzeba mu na to pozwolić – stworzyć warunki.
Warunki, które pomogą nam wyjść poza specyfikę problemu i odłączyć się od pola morficznego tego, co nazywamy chorobą …
Dawno temu, na jednym z warsztatów dwupunktu, zaprosiłam na środek młodą dziewczynę i jak zwykle zapytałam o intencję – co jest trudne, z czym sobie nie radzi, co chciałaby zmienić w swoim życiu …
Opowiedziała nam o swoich problemach z lewą nerką i tym samym nadała kierunek zmianie … mówiła o dużej niewydolności tej nerki … ta sesja na środku, którą dla Niej wykonywałam na oczach całej grupy, trwała kilka minut … pojawiały się różne informacje, aż w końcu podziękowałam Jej i mogła wrócić na miejsce.
Nigdy nie wiem, co wydarza się we wnętrzu człowieka, który towarzyszy mi na środku sali – przecież nie da się prześledzić liniowo, umysłem, zmian, które właśnie zachodzą … natomiast zawsze ufam i wiem, że zmiana zachodzi …
Ta młoda kobieta napisała do mnie krótko po warsztatach:
„Przedstawiam fragmenty opisów
– z karty wypisowej:
Nerka lewa z cechami opóźnionego wydzielania i wydalania z cechami poszerzenia kolbowatowego kielichów.
– i z renoscyntygrafii, która była robiona po sesji dwupunktu:
Udział nerki lewej z oczyszczaniu krwi z radioznacznika wynosi 54% a nerki prawej 46%.
Wynik badania wskazuje na poszerzenie kielichowo- miedniczkowego obu nerek bez utrudnienia odpływu moczu.
Przy okazji bardzo dziękuje Pani za ten dwupunkt, który tak poprawił funkcjonowanie lewej nerki.”

Kiedy aktywujemy dwupunkt, nie zajmujemy się „schorzeniami”, ponieważ takie podejście je wzmacnia.
Wyrażamy intencję, zanurzamy się w stanie neutralności, odpuszczamy kontrolę i wchodzimy w stan zaufania …
I wtedy dzieją się cuda …
Kiedy jesteś w stanie neutralności i zaufania, automatycznie przestajesz myśleć o specyfice problemu, czyli przerywasz połączenie z nim … przestajesz go obserwować … a jeśli go nie obserwujesz to jak myślisz, co się dzieje z tym problemem …
ZNIKA.
W chwili, kiedy go nie obserwujesz, po prostu go nie ma …
Skąd jesteśmy tego pewni?
Pamiętasz ze szkolnej fizyki budowę atomu? Atom miał jądro, a tam był proton i neutron. Dookoła atomu krążył elektron po mniej więcej elipsowatej orbicie. Mówiono nam, że tak skonstruowana jest materia.

Dzisiaj nie jest takie jednoznaczne – w modelu kwantowym mówi się, że elektron porusza się po orbicie prawdopodobieństwa i wchodzi na orbitę przewidywalną tylko wtedy, gdy go obserwujemy… Naszą interakcją (myśleniem, rozmową, działaniem) „przywołujemy” elektron, który wtedy „wybiera” spośród nieskończonych możliwości orbitę prawdopodobieństwa zgodną z naszą obserwacją w danej chwili …

Teraz już wiesz, jak ważna jest Twoja obserwacja.
Nieustanne myślenie o tym, co nazywamy chorobą, jeszcze bardziej zasila i pogłębia ten stan. Czyli dostajemy wtedy jeszcze więcej tego, czego nie chcemy …
Nie twierdzę, że matrycą energetyczną i dwpunktem można wszystko i wszystkich uzdrowić.
Natomiast na pewno można zmienić sposób obserwacji i zauważyć co się zmieniło …
Tym samym POZWALASZ na inną opcję, na inny wynik końcowy, na cud …
I pamiętaj: Ty też tak możesz.
Ania

Z intencjami nie ma żartów…

Jakiś czas temu postawiłam przy łóżku wydrukowane z internetu zdjęcie. Hawaje. Marzenie.
Sprawdziłam potencjalne koszty wyjazdu i mój zapał ostygł … gdybym miała systematycznie odkładać pieniądze z pensji, to kwotę, która wyszła w kalkulacji miałabym za jakieś 3 lata … pod warunkiem, że nie byłyby potrzebne na coś innego.
Codziennie patrzyłam z ciepłem w sercu na to piękne marzenie na zdjęciu i czułam, że mimo wszystko, jest to możliwe. Że tam będę.
Nie pozwoliłam umysłowi bombardować mojej intencji. Był we mnie spokój i ten stan, który lubię najbardziej: NEUTRALNOŚĆ.
W niedługim czasie, nagle, zupełnie niespodziewanie, pojawiła się możliwość zakupu atrakcyjnej nieruchomości po niezwykle niskiej cenie. To był CUD, że ta informacja dotarła właśnie do nas. Razem z mężem zorganizowaliśmy z różnych źródeł pieniądze a kilka miesięcy później sprzedaliśmy nieruchomość ze 100% zyskiem …

Hawaje okazały się najpiękniejszym wyjazdem w moim życiu.

Trzy lata temu potrzebowałam sporo pieniędzy na kosztowne szkolenie w Stanach. Udało się je zebrać na styk. Pamiętam, że wylatywałam w dniu moich urodzin i kiedy byłam już w USA nadal miałam urodziny (różnica czasu). Pan w recepcji trzymając mój paszport z uśmiechem powiedział: O, masz dzisiaj urodziny! Happy Birthday! To w prezencie otrzymasz od nas śniadania gratis i internet w pokoju.
To było około 300 dolarów oszczędności.
To tylko dwa niewinne przykłady.

O doświadczeniach, które dowiodły, że jesteśmy światłem…

Wszystko jest energią. Niby to wiemy, tylko czy potrafimy z tego skorzystać?
Chcę Ci pokazać teraz coś niezwykłego:
Fritz-Albert Popp, niemiecki biofizyk badający biofotony, skonstruował powielacz fotonowy, który wyłapywał światło i zliczał fotony. Przeprowadzał doświadczenia, które pokazywały, iż częstotliwości (energia) są gromadzone w DNA i z niego są emitowane.
Intensywność światła w badanych organizmach wahała się od kilku do kilkuset fotonów na sekundę na centymetr kwadratowy żywego organizmu.
Jeśli badany organizm uległ zakłóceniu lub był chory, liczba fotonów spadała i w badaniu wyglądało to tak, jak gdyby światło w tym organizmie przygasło.
Gary Schwartz, bazując na odkryciach Poppa, przy użyciu kamery z CCD, wykonał fotografię liścia geranium: w otoczeniu liścia zostały uwidocznione małe, białe plamki – dowód istnienia wysokoenergetycznych promieni kosmicznych. Był to obraz światła emanującego z żywej istoty …
Kolejny etap doświadczeń jest dla mnie najbardziej fascynujący: zwołano grupę uzdrowicieli i poproszono ich, aby na dziesięć minut umieścili swoje dłonie na platformie przed kamerą. Schwartz umieścił dłonie na białym tle, ponieważ właśnie takie odbija światło. Oto co pokazała fotografia: z dłoni uzdrowicieli wypływał strumień światła. Schwartz wysnuł z tego prosty wniosek: intencje uzdrawiania tworzą fale światła …
Teraz już wiesz, że każdy ma w sobie potencjał samouzdrawiania, w każdej chwili.
Niezwykłe prawda? Potwierdzone.
Czego nam zatem brakuje?
Myślę, że podjęcia decyzji, aby po prostu w to uwierzyć i zacząć działać.

Gary Schwartz, po obserwacji strumienia światła wypływającego z dłoni uzdrowicieli, doszedł do wniosku, że uzdrawiająca intencja jest bardzo dobrze uporządkowanym światłem: generuje uporządkowany strumień fotonów (widoczny i mierzalny za pomocą czułego sprzętu).
To światło jest systemem komunikacji pomiędzy żywymi organizmami.
Schwartz wykonał doświadczenie, w którym posiekał garść fasolki szparagowej. Pokrojone kawałeczki poukładał w odległości dziesięciu milimetrów od siebie. Za pomocą kamery NSF CCD zrobił zdjęcia. W eksperymencie skorzystał z oprogramowania, aby uwydatnić światło pomiędzy kawałkami fasolek. Okazało się, że porcja światła była tak duża, jak gdyby fasolka nadal była całością! Czyli po jej pokrojeniu, pojedyncze kawałki zachowały kontakt i komunikację z resztą i całością jednocześnie.
Holenderski psycholog Eduard Van Wijk umieścił w słoiku algi i postawił go w pobliżu uzdrowiciela i jego pacjenta. Okazało się, że emisja fotonów u glonów podczas uzdrawiającej sesji była bardzo wysoka i wyglądało to tak, jak gdyby glony zostały zbombardowane światłem. Niezwykłe, prawda? Przecież nie glony były obiektem uzdrawiania, a jednak tak zareagowały.
To rewelacyjnie wyjaśnia, dlaczego podczas sesji na odległość klienci, z którymi pracuję odczuwają to, co robię. Wyjaśnia też, co dzieje się podczas warsztatów, kiedy pracuję z jedną osobą, a pozostałe również odczuwają to w sobie.
Wyjaśnia, że procesy uzdrawiające, których jestem świadkiem pracując z klientami, nie są „ezoterycznymi czarami”, tylko wynikają z natury wszechświata i jego konstrukcji …
Niesamowite! Wszystko to WIEM intuicyjnie od zawsze, a teraz okazuje się, że istnieje potwierdzenie, z różnych źródeł.
Ważne, aby utrzymywać wysoki poziom wibracji (światła) w sobie – to naturalnie przełoży się na zdrowie i nie tylko.
Miejmy odwagę sięgnąć po dobry stan dla siebie.
Do tego potrzebujemy tylko spojrzeć szerzej.
Daj się zaprosić do światła i kwantowej zmiany aby dostrzec i uruchomić Twoje światło.
Ania

Jesteś czarodziejem … o czarowaniu w dwupunkcie …

„Niektórzy ludzie rodzą się czarodziejami. Inni muszą nad tym popracować”, Richard Bartlett

Jeśli choć raz udało Ci się pomyśleć lub zamarzyć o czymś i to się spełniło, to jesteś czarodziejem. Mamy te wspaniałe zasoby w nas, a świat traktuje nas zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

„Dostrojenie się do obfitości, miłości i umiejętności dokonywania wszelkich uzdrowień samego siebie i innych wymaga stworzenia korzystnych układów odniesienia. Bycie spójnym z magicznymi stanami możliwości wymaga myślenia i odczuwania w magiczny sposób.” Richard Bartlett

No właśnie. Magiczny stan możliwości. Myślenie i odczuwanie w magiczny sposób. To nic innego jak lekkość i zabawa – a nam błędnie wydaje się, że trzeba robić więcej, aby coś się wydarzyło … Jednak im więcej robimy, tym większa presja. Im silniejsza presja, tym mocniejsza frustracja, czy robię dobrze i dlaczego tego jeszcze nie ma … Im więcej stresu i powagi, tym mniej wydarza się po naszej myśli … Błędne koło.
Kiedy przestajesz na siłę CHCIEĆ coś urzeczywistnić, wówczas uwalniasz energię z presji w kierunku manifestacji …
To właśnie kryje powiedzenie: nic nie rób i nie pozostaw nic nie zrobionego.
Wiśta wio łatwo powiedzieć … ale JAK to zrobić, aby się nie narobić i aby dotrzeć do celu …

Tutaj potrzebny jest TEN STAN: pustka. Punkt zero.
I to on jest naszym najgłębszym celem na warsztatach dwupunktu.
To właśnie w TYM STANIE umieszczamy nowe wzorce energetyczne i nowe hologramy.
Trudno to opisać. A gdybym na siłę spróbowała to tak, jakby wymazać stare oprogramowanie i wgrać nowe.

„Na poziomie umysłu, w którym powstaje i jest utrzymywany uniwersalny hologram, nie istnieje bieda, choroba ani żadne cierpienie. Są one tylko wzorcami energii, które nie posiadają żadnego negatywnego zabarwienia” Richard Bartlett

Wzorce energii – a te można zmieniać.

Jola (imię zmieniłam) kilka lat temu stanęła na środku z intencją dotyczącą dużych zmian w żebrach – mówiła, że nie są rozmieszczone symetrycznie – z jednej strony były położone sporo wyżej.
„Pracując” z nią stworzyłyśmy nowy hologram i co się wydarzyło? Poziom obu stron wyrównał się!!! Trwało to około 10 minut … Widziała cała grupa. A Jola stała na przerwie w toalecie z podniesioną koszulką i mówiła podekscytowana na głos: „No nie wierzę”.

Nie wiem, czy Tobie też tak się uda … ponieważ nie wiem ile Czarodzieja zechcesz w sobie obudzić.

Jeśli jesteś sceptykiem, można stworzyć nowy hologram pt. „Wierzę w cuda”

Co możesz zrobić dla siebie już teraz? Możesz powtarzać sobie: „Kocham cię. Uwalniam cię od ograniczających wzorców. Pozwalam ci być uniwersalnym źródłem”.

Ania

Jak bardzo prawdopodobny jest CUD …

„Myślę, że wszystkie nasze modele uzdrawiania są nieprawidłowe, a przynajmniej niekompletne. Opierają się one na standardowych modelach fizyki, które nie biorą pod uwagę cudownych wydarzeń. Nie zwiększają one prawdopodobieństwa możliwości doświadczenia cudów. Odwrotnie jest w przypadku fizyki za którą się opowiadam. Głosi ona, że cuda nie tylko są możliwe, ale również bardzo prawdopodobne. Jeśli zaczniesz rozmawiać o tym z innymi, wprowadzisz te zasady w wymiar codziennego życia przeciętnego człowieka.” R. Bartlett

„Cuda staną się bardziej prawdopodobne wtedy, gdy zdajesz sobie sprawę, że istnieje dla nich logiczne podłoże naukowe – są one jedynie procedurami i wszystkie wydarzały się już wcześniej. Jeśli coś już się kiedyś zdarzyło, to na pewno można to powtórzyć.” R. Bartlett

Fizyką można wytłumaczyć cudowne ozdrowienia, cudowne zbiegi okoliczności i tak naprawdę – każdą sytuację. Nasze życie = fizyka.

Na warsztatach dwupunktu nie tylko o tym opowiadam – fizycznie dotykamy i odczuwamy razem tę zmianę. Tak, jak z Panią Anią, która mając wtedy ponad 70 lat wyszła na środek z intencją dotyczącą kolana, a po warsztatach napisała: „Pani Anno,
przede wszystkim z całego serca dziękuje Pani za możliwość sesji, bo teraz wchodzę i schodzę po schodach nie myśląc wcale o tym, że jestem po obszernej i skomplikowanej operacji.”
Powodzenia we wszystkim, czego dotykasz.

Ania

Jesteśmy kimś więcej niż tylko ciałem …

Jestem pewna, że czujesz i WIESZ, że jesteś kimś więcej niż tylko fizycznym ciałem …
Może nawet udaje Ci się zobaczyć aurę wokół ludzi, drzew, przedmiotów … nazwaliśmy to aurą, a przecież to nic innego jak pole energetyczne, którym emanuje wszystko, co istnieje …
Zwykle widzimy to wtedy, kiedy nie planujemy, patrząc rozproszonym wzrokiem w stanie „zamyślenia”, czyli nie myślenia …
No właśnie, w stanie nie myślenia …
To daje do myślenia …
Kim / czym zatem jesteśmy?

W 2003 roku genetycy doznali szoku odkrywając, że ludzki genom składa się z około 25 tysięcy genów, a nie jak myśleli z 120 tysięcy.
To oznacza, że liczba naszych genów nie wystarcza, aby opisać złożoność naszego życia, nasze predyspozycje itp.
A teraz uwaga: prymitywny robak o nazwie Caenorhabditis, który składa się z zaledwie 969 komórek, ma … około 24 tysięcy genów …
Muszka owocówka – wiemy jak wygląda … i jak pojawia się w niezliczonych ilościach znikąd … posiada około 15 tysięcy genów …
A jeśli porównamy myszy i ludzi, to okazuje się, że mamy podobną liczbę genów …
Możesz przeczytać o tym w książce „Biologia przekonań” – Bruce Lipton – jej autor – jest z wykształcenia cytologiem, który od lat bada naturę komórek.

Co nas zatem tworzy … informacja w połączeniu ze światłem.
Wypełniamy struktury naszych komórek informacją … każdą informacją, z którą się identyfikujemy.

Bruce Lipton sam przyznaje, że będąc w szkole medycznej potępiał akupunkturę, masaże relaksacyjne czy modlitwę jako formę pomocy, nazywając te praktyki „retoryką szarlatanów”.
Zmienił zdanie … chapeau bas.
I dzisiaj otwarcie mówi o polach energetycznych i o tym, że wszechświat jest niepodzielną całością, w której materia i energia są nierozerwalnie połączone ze sobą …

Jesteśmy zatem POTENCJAŁEM … pokierujmy nim właściwie …

I zobacz jak w tym świetle nabierają sensu słowa Ghandiego:

„Twoje przekonania stają się Twoimi myślami …
Twoje myśli stają się Twoimi słowami …
Twoje słowa stają się Twoimi czynami …
Twoje czyny stają się Twoimi zwyczajami …
Twoje zwyczaje stają się Twoimi wartościami …
A Twoje wartości stają się Twoim przeznaczeniem …”

I już wiesz dlaczego – bo to wszystko nosisz w sobie na poziomie informacji …
Od wielu lat pokazuję, co można z tym wszystkim zrobić. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć żyć pełnią potencjału.
Ania

O intencjach, które się nie spełniły …

Z uśmiechem wspominam moje intencje, które się nie spełniły.
Lubię snuć plany, marzyć, wyznaczać sobie drobne cele. I tak kiedyś zamarzył mi się dom. Tak po prostu. Po latach mieszkania w bloku, w dymie papierosowym na klatce schodowej, w sąsiedztwie panów pędzących i degustujących bimber w piwnicy, poczułam, że to miejsce nie jest już dla mnie. A właściwie dla nas, bo byliśmy już rodziną z kilkuletnim dzieckiem.
Żadne okoliczności nie wskazywały wtedy na takie możliwości finansowe, aby to marzenie o domu mogło się spełnić.
Znam wiele „zasad” i „technik” kreacji i manifestacji. W mojej głowie zawsze było optymistycznie.
Wymyśliłam to sobie tak: duża działka, wokół pola, niedaleko las, skowronki, zające, sarny, wolnostojący parterowy dom na wsi.
Trzy lata kreowania i … nic … czasami pojawiały się pytania umysłu czy coś robię źle, dlaczego to wszystko nie działa (a przecież zawsze miałam szczęście) … i cała filozofia dwu – punktu jako sposobu na elastyczność świadomości i zmiany wzorców była dla mnie w tej kwestii nie do pojęcia.
Aż pewnego dnia zostałam do takiego domu zaproszona przez znajomą. Zobaczyłam tę przyrodniczą sielankę, odświeżyłam wspomnienia z dzieciństwa … i zaczęło padać … ciężka ulewa podtopiła mój samochód zaparkowany na polnej drodze. Woda sięgała prawie do połowy koła. I wtedy dotarło do mnie, że na ten moment nie jestem gotowa, aby zamieszkać w takim miejscu. Że nie chcę dowozić codziennie dziecka do przedszkola 30 km w jedną stronę. Że moja natura potrzebuje urozmaicenia możliwości, których nie da mi jeden kiosk ruchu i malutki spożywczy. Że spędziłabym niepotrzebnie mnóstwo godzin w samochodzie. Że będzie nam brakowało placów zabaw, kontaktu itp.
W tej jednej chwili, patrząc na samochód, który był zakładnikiem błota, uświadomiłam sobie, że jednak zostaję w mieście.
A później było już jak w bajce: pojawił się dom, przed nami i z boku puste pole, las widać z okna, blisko do centrum i nagle, tak naprawdę niespodziewanie otworzyły się tak niesamowite możliwości finansowe, że w ciągu roku udało się wszystko dokończyć.
I wszystkie perypetie po drodze rozpuszczały się w kwantowej przestrzeni możliwości, a my przecieraliśmy oczy ze zdumienia.

Pozwalam sobie odpuszczać sprawy, intencje, które się nie manifestują. Wierzę i ufam wtedy, że ta nieskończona inteligencja, siła, która wszystko scala, zawsze daje mi najbardziej odpowiednie wsparcie. Pozostaję w obserwacji i zaufaniu, że wszystko jest w jakiś sposób przydatne. I stawiam na prostotę.
Latem zamarzyła mi się sesja zdjęciowa. Druga w życiu. I jak tylko padła w myślach intencja, że chciałabym trafić do świetnego fotografa, zobaczyłam zdjęcia znajomej. Zachwycały. Wszystkim. Dorota Krupińska stworzyła dla mnie kilka pięknych fotografii.
I kreuję dalej, bez napięcia, z ciekawością, co przyniesie każda kolejna myśl. Nie wyobrażam sobie już innego życia. Pozwalam się prowadzić: intuicji, cudownym zbiegom okoliczności, wewnętrznym pytaniom. Im bardziej odpuszczam, tym więcej ciekawego się wydarza.
Ja też jestem w drodze … dokładnie tak samo jak Ty.

Ania

Jak to jest z tym „wchodzeniem w pole”? …

Otóż można na przykład wejść w pole kartofli, można. Stoisz na polnej drodze, robisz krok i już jesteś w polu kartofli

Pole informacyjne = wszechświat.

Tutaj nieustannie jesteś integralną częścią pola informacyjnego, która wchodzi w INTERAKCJE z innymi częściami pola informacyjnego. Jak? Poprzez myśli, słowa, emocje, czyny. Czyli JESTEŚ tutaj cały czas.

Ta dezinformacja, że „pole wie, co dla Ciebie najlepsze; pole Ci da; to przyszło do mnie z pola; pytania do pola” … to iluzja kierująca nas na zewnątrz dająca pretekst do pompowania ego.

Dostaniemy od życia tyle, ile sami z niego weźmiemy. Tyle, po ile sięgniemy.
Jak? Zrzucając umysł niżej … drop down …

A kiedy jesteś już „niżej” tylko obserwuj, odczuwaj coraz szerszą przestrzeń wokół siebie … coraz dalej … szerzej … głębiej …
A później uświadom sobie: jak jest inaczej?
Jaśniej? Przestrzennie? Spokojnie? Radośnie? Lekko?
Punktem wyjścia jest to INACZEJ. I w tym INACZEJ zapytaj SIEBIE: co mam dalej zrobić?
Bądź dla siebie JEDYNYM drogowskazem.
Zrób to teraz, przerwij czytanie i do dzieła.
Doczytasz później, ten post tutaj będzie.
Nigdy nie napiszę do Ciebie: „napisz TAK pod tym postem, jeśli chcesz otrzymać pozytywne doładowania”. Nie będę częstować Ciebie informacjami o rezonansach i falach Schumana. Nie skieruję Cię do poprzednich wcieleń. Nie wspomnę o bytach, podczepach, klątwach ani gadach …
Nie będę robić sobie reklamy zbiorowymi dwupunktami.
Tak, wiem, że to robi wrażenie. Może nawet daje alibi. Daje pretekst do przerzucenia odpowiedzialności. Ale ja nie chcę robić wrażenia. A Ty nie chciej przerzucać odpowiedzialności.
Chcę tylko pokazać Ci, że jeśli zostawisz te koncepcje, jeśli zostawisz oddawanie siebie w ręce tych koncepcji, to poczujesz, że JESTEŚ.

JESTEŚ czystym potencjałem.
Odważ się pozwolić odpłynąć tym zakłócającym falom.

I jeszcze jedno: jesteś polem serca.To oznacza, że nie musisz tam wchodzić; nie musisz go szukać ani poszerzać; nawet nie musisz tego odczuwać – po prostu przenieś tam swoją świadomość … TAM brak interpretacji, analizy. TAM jest po prostu TEN STAN.

Ania

O mocy słów …

Słowa mają MOC.
Za każdym stoi pole morficzne, czyli zbiór informacji, który jest reprezentacją zawartych tam wzorców informacyjnych.
Każda myśl i każde słowo łączy nas z takim zbiorem, z którego przepływa do nas informacja. Następnie integrujemy ją i stajemy się właśnie tą informacją.
Znam osobę bardzo świadomą, która miała zwyczaj mawiać: „Mam to w d*pie”. I wszystko, co chciała zignorować miała właśnie TAM. Aż pewnego dnia stwierdziła, że TAM coś urosło … i lekarze bali się to ruszać…
Bywa, że umysł wielokrotnie powtarzając słowa funduje nam samospełniającą się przepowiednię.
Dlaczego? Ponieważ tak wypełniamy atomy, które stają się materią. Ponieważ myśli i słowa są przenoszone przez pola torsyjne przez powłokę myśli do materii czyli do manifestacji.
Trudno jest kontrolować wszystkie myśli w sytuacji, która jest wyzwaniem.
Klucz to sięgać do takich pól morficznych, do takich zbiorów informacji, w których znajdziemy zasoby wspierające zmianę: myślenia, wyrażania siebie, a w końcu zmianę wyniku końcowego.
I właśnie o tym wszystkim jest dwupunkt.
O elastyczności świadomości. O świadomym rezonansie. O innej możliwości w wyniku końcowym.
Jesteś zawsze pierwszym punktem, od którego wszystko się zaczyna.
Na warsztatach dwupunktu pokażę Ci jak świadomie wybierać informację wspierającą zmianę.

Ania

Zawsze jesteś DWUPUNKTem …

Zawsze jesteśmy punktem wyjściowym.
Tym pierwszym punktem, od którego wszystko się zaczyna.
To, co obserwujemy, postrzegamy, to, czemu dajemy uwagę, jest drugim punktem, do którego dociera nasza świadomość.
Zawsze jesteśmy w dwu-punkcie.
Klucz jest w tym, co znajduje pomiędzy dwoma punktami odniesienia …
Już wiesz, że najbardziej właściwa jest tam NEUTRALNOŚĆ. Spokój i zaufanie.
Dwupunkt nie polega na znajdowaniu dwóch punktów.
Wszystko zaczyna się od Ciebie i kończy się w tym, czego doświadczasz.
Przekonania co jest możliwe a co nie oraz wzorce zapisanych w Tobie informacji, wypełniają przestrzeń pomiędzy Tobą i tym, czego doświadczasz.
Aby mógł wydarzyć się jakikolwiek CUD, ta przestrzeń ma mieć w sobie potencjał CUDU płynący z Ciebie.
Kiedyś zamówiłam model do akupunktury, który był mi potrzebny na szkolenie w Stanach.
Kurier przyjechał wtedy, kiedy nie było mnie w domu. Zostawił awizo: paczka do odebrania na drugi dzień od 11tej w lokalnym urzędzie pocztowym.
Tylko że wtedy miałam być już od sześciu godzin w samolocie.
Zabrałam awizo i pojechałam z nim na pocztę główną. Pani w okienku powtórzyła to, co było na nim napisane: że nawet nie ma tej paczki fizycznie, że mogę odebrać na drugi dzień na swojej poczcie.
I wtedy wydarzyło się najbardziej zaskakujące: w tym samym czasie, kiedy jej słuchałam, „wirtualna” paczka pojawiła się na ekranie mojego umysłu, który wytworzył połączenie z nią. Powstała jak gdyby energetyczna łącząca nitka.
„Oko i szkiełko” w tym momencie wchodzi w dyskusję, sarkazm, umniejszanie, krytykę … A niech sobie gada, jeśli w ten sposób się spełnia.
W chwili kiedy nastąpiło to połączenie Pani w okienku wstała i na odchodne rzuciła tylko, że zaraz wróci.
Wróciła. Była 20.50. Moja lokalna poczta pracowała do 19tej.
Wróciła z taką informacją: „Proszę podjechać na przystanek autobusowy na ul. … Tam będzie czekała na Panią pracownica poczty. Otworzy urząd i wyda paczkę. Gdyby tylko mogła Pani odwieźć ją do domu”.
Wszechświecie – dziękuję …

Ania

Wdzięczność to klucz do obfitości …

Dziękuję
i
Jestem wdzięczna
Wdzięczność to klucz do obfitości.
Który coraz szerzej otwiera drzwi do spełnienia – pokazując wszystko, co JUŻ JEST.
Wdzięczność to stan, który zabiera nas od poczucia braku.
Pamiętasz o czym mówiłam podczas warsztatów?
Myśl o czymś jest tym czymś …
Myślami wypełniasz atomy, które tworzą cząstki Twojej rzeczywistości …
Pola torsyjne przenoszą Twoje myśli przez powłokę umysłu do materii czyli do manifestacji …
Efekt obserwatora tworzy Twoją rzeczywistość …
Dlatego WYBIERZ wdzięczność …
Dla mnie wszystko jest albo wdzięcznością albo jest przeciwieństwem, czyli stanem braku …
Poczucie braku powoła jeszcze więcej … braku …
Frustracja, obawa, lęk, niezadowolenie wypełniają po brzegi BRAK …
Pole morficzne (myślokształt) BRAKU łączy nas właśnie z tym potencjałem …
Pole morficzne WDZIĘCZNOŚCI aktywuje potencjał OBFITOŚCI …
Dziękuję
i
Jestem wdzięczna
Za każdy wschód i zachód słońca.
Uśmiech nieznajomego i tych, którzy są blisko.
Za chwile wzruszenia.
Za czas, który mogę spędzać z Wami w Waszych pięknych procesach zmian.
Za każdy gest sympatii i troski.
Za każdą przygodę.
Za góry.
Morza
Ptaki
Kwiaty
Pszczoły
Motyle
Deszcz
Za całą przyrodę.
Dziękuję sobie, że nie przegapiłam … możliwości, życia, wyboru …
Ania

O świętej przestrzeni wokół nas …

Święta przestrzeń.

Dążymy do tego, aby komfortowo czuć się w przestrzeni, w której przebywamy.
Urządzamy tę przestrzeń tak, aby otoczenie emanowało energią, która nas satysfakcjonuje.
Zmieniamy kolory, dodatki, ustawienie, kiedy czujemy, że potrzebujemy zmiany.
Przestrzeń to pole informacyjne.
Każda sytuacja również ma swoje pole informacyjne.
Zanim zabiorę się za rozwiązanie i działanie, najpierw sprawdzam, jak wygląda przestrzeń/pole informacyjne sytuacji.
Korzystam z ćwiczenia z części 3 dwupunktu. Jeśli pole jest słabe, wzmacniam je, albo buduję.
Nawet nie zabieram się za fizyczne działanie dopóki nie odbuduję pola potencjału.
Korzystam wtedy z tak zwanego magicznego kręgu, który w kulturach szamańskich służy do określenia i stworzenia jakości przestrzeni. Genialnie sprawdza się w sytuacjach, które określamy jako idące jak po grudzie.
Już nie raz przekonałam się, że dzięki odbudowaniu tej przestrzeni niemożliwe staje się możliwe.
W ten sposób można odbudować przestrzeń własną, spraw, projektów. Kwantowa magia. Dbajmy o jakość przestrzeni.

Ania

Słabość może dawać siłę …

Każdy ma jakąś „słabość”
Taki czuły punkt.
Mówią, że tak, jak światło nie zapłonie bez ciemności, tak nie poznamy siły bez słabości …
Dzisiaj zdradzę Ci mój słaby punkt …
Czasami miewam lęk wysokości, ale nie ma w tym reguły i nigdy nie mogę przewidzieć, kiedy się aktywuje …
Nie myślę o nim, nie mam uprzedzeń ani lęku zanim cokolwiek się wydarzy.
Zauważyłam, że pojawia się w okolicznościach , które mogłabym nazwać znakami lub sygnałami synchroniczności.
Odbieram synchroniczne wydarzenia jako przejaw wyższego planu, który przypomina mi o pięknej holograficznej rzeczywistości, w której żyję … takie potwierdzenie, że wszechświat otula mnie swoimi dłońmi.
Kiedyś jadąca w dół kolejka górska nagle zatrzymała się i wisząc w powietrzu odczułam tę napierającą falę …
Udało mi się ją zneutralizować i dostrzec piękny widok … który i tak widziałam jadąc w dół, tylko teraz głębiej, mocniej.
Uwierzysz, że niedawno znowu mnie dopadł – na naprawdę niezbyt stromym podejściu w Gruzji. Dałam radę (matryca zawsze pomaga). I zadałam sobie pytanie, co tym razem chce mi pokazać …
I kilka godzin później, kiedy jechaliśmy drogami Kaukazu w kierunku pięknej góry Kazbek, po drodze natknęliśmy się na punkt z paralotniarzami.
Niby był to przystanek na podziwianie widoków, ale we mnie brzmiała tylko ta jedna myśl: POLECIEĆ …
Czuję i wiem, że jestem silna, jeśli znam swoją słabość.
A to, co było słabością, okazało się siłą …
Nigdy wcześniej nie przyszło mi to do głowy. Pojawiło się w dniu, w którym lęk wysokości przez kilka sekund doprowadził mnie do łez na skałce.
Kilka godzin później byłam już w powietrzu.
I tą moją historią chcę zachęcić Ciebie – rozpoznaj swoją słabość, a ona zamieni się w Twoją siłę.
Nigdy nie zapomnę tych widoków i odczucia swojej siły.
Pomyśl, jak Tobie udało się zamienić lęk w siłę?
Ania

Twoje serce WIE …

Twoje serce WIE, którą drogą pragnie podążać
Poczujesz?
Pozwolisz?
Pójdziesz?
Odważysz się?
Kochać siebie zawsze …
W zmęczeniu
W odrzuceniu
W słabości
W załamaniu
W zwątpieniu
Aż powrócisz do SIEBIE
Podążaj tam, gdzie czujesz, że wzrastasz …
Bez czekania na lato, piątek, lepszy dzień czy miłość życia …
Znać i rozumieć siebie
Ania

O manifestacji …

Sekret manifestacji tkwi w niedziałaniu.
Wydaje nam się, że trzeba robić więcej, aby cokolwiek mogło się wydarzyć, sfinalizować, zaistnieć.
Im więcej robimy w tym kierunku, tym bardziej jesteśmy połączeni z potrzebą posiadania, a ona wynika z oczekiwania, że wszystko ma przebiegać tak, jak zakłada nasz plan …
Tylko, gdzie tutaj jest miejsce na niespodziankę i na CUD?
Każdy z nas ma wrodzoną zdolność manifestacji …
Jeśli wykreowaliśmy „negatywnie”, to oznacza tylko i aż tyle, że jesteśmy POTĘŻNYM KREATOREM …
Proces kreacji jest jeden …
To oznacza, że dokładnie tak samo możemy wykreować „pozytywnie” …
Zapytaj siebie: „Czy podoba mi się to, co urzeczywistniam?” (ogólnie lub w konkretnej sprawie)
Jeśli nie, zadaj sobie kolejne pytanie: „Jak mogę to zmienić?”
Robert Scheifeld w jednej ze swoich książek opisuje, jak stworzyć hologramy swoich doświadczeń …
„Wszystko, co obserwujemy i doświadczamy jest holograficzną projekcją wyświetlaną na ekranie kinowym naszego ziemskiego istnienia.” R. Bartlett
Jeśli Twoja kreacja nie zadowala Cię, możesz ją zmienić, gdyż UNIWERSALNY HOLOGRAM nie zawiera w sobie biedy, choroby, cierpienia …
Możemy tworzyć dowolne hologramy: szczęścia, radości, spełnienia, doskonałego zdrowia …
Zacznij od stworzenia swojego „nowego” hologramu. Możesz mówić do siebie:
„Kocham cię. Uwalniam cię od ograniczających wzorców i czynię z ciebie czyste uniwersalne źródło” R. Bartlett
Po co czekać dłużej … zacznij już teraz …
Ania

Czy nie za dużo od siebie wymagamy …

Po co być tak surowym i wymagającym dla siebie?
Przecież robisz to, co możesz i potrafisz … najlepiej … i w każdej chwili podejmujesz najlepsze decyzje spośród możliwości, które masz do dyspozycji …
Idziesz i żyjesz dalej, bez względu na to, jak było …
Daj sobie trochę więcej miłości i akceptacji … nieustannie wzrastasz, rozwijasz skrzydła, uzdrawiasz siebie, uczysz się i odkrywasz siebie … aż tyle jednocześnie …
Masz w sobie więcej odwagi, niż myślisz …
Więcej siły, niż Ci się wydaje …
Gdyby tak udało się jeszcze odpuścić ten znany warunek do szczęścia – że wszystko ma być idealne …
Pozostać w neutralności …
Neutralność jest przestrzenią pomiędzy tym, co „pozytywne” i „negatywne”.
W neutralności nie ma żadnego ładunku, obciążenia.
A tam, gdzie nie ma obciążenia nie ma oporu.
Tam, gdzie nie ma oporu jest PRZEPŁYW.
W neutralności i przepływie jest
WOLNOŚĆ
MIŁOŚĆ
SPEŁNIENIE
ELASTYCZNOŚĆ
ZACHWYT SOBĄ I ŻYCIEM
Każdy z tych hologramów możesz dla siebie stworzyć – poza dualizmem.
Neutralność nie jest obojętnością.
JEST stanem pola serca, w którym brak przywiązania do któregokolwiek bieguna – „pozytywnego” lub „negatywnego”.
To w tej przestrzeni POMIĘDZY masz dostęp do WSZYSTKIEGO.
Neutralność to Twoja nowa mapa.
Zrzuć umysł niżej i obserwuj … bądź świadomie swoim polem serca
Ania

Zamiast lęku …

Zamiast strachu WYBIERAM spontaniczny przebłysk wibrującej siły życiowej, której wibracja mnie wspiera. A potem pozwalam sobie STAĆ SIĘ tą siłą.
To jest moja Ścieżka Mocy.

SIŁA jest zupełnie bezstronna – akceptuje każdą drogę, którą wybieram. Wszystko na drodze traktuję jako INFORMACJĘ, a nie pewnik.
A obserwując INFORMACJĘ ponownie DOKONUJĘ WYBORU.
Zmiana perspektywy zmienia wszystko

Mówią, że nie ma się czego bać oprócz samego lęku …
Niby to wiemy, ale nadal zastanawiamy się, jak to zrobić, żeby się nie narobić, a osiągnąć TEN efekt …
Źródeł lęku, obawy, wewnętrznego paraliżu czy blokady może być wiele i u każdego inne.
Ale to nasza REAKCJA na konkretną sytuację określa stopień, do jakiego pogłębiamy lękowe doświadczenie.

Żyjemy TU i TERAZ, a mimo tej świadomości zajmujemy się w głowie czymś, co być może nigdy się nie wydarzy … lub wcale nie będzie takie złe, jak nam się teraz wydaje …
Każda chwila, którą oddajemy w ręce naszych nieuzasadnionych obaw jest chwilą straconą …
Jedyną realną rzeczywistością jest to, co dzieje się TERAZ.

Jeśli pozwolisz umysłowi TERAZ napawać się lekiem i obawą, umysł natychmiast stworzy to doświadczenie jako tak realne, że uwierzy, że to już się wydarza … a przecież w nim wydarza się tylko na poziomie myśli …
Niesamowite, jak łatwo i szybko poddajemy się temu procesowi.
A jeżeli TERAZ podejmiesz decyzję, że się nie dasz, nie poddasz, nie pozwolisz i przeniesiesz swoją uwagę to POTENCJAŁU spokoju, to po prostu doświadczysz … potencjału spokoju …
I nie musisz kopać w poprzednich wcieleniach czy pokoleniach, aby poradzić sobie z tym Tu i TERAZ …

Możesz odczuwać strach i mimo to działać.
Pole morficzne (myślokształt) lęku jest potężne!
Jeśli się z nim łączysz, pozwalasz na przepływ potencjału z tego pola, integrujesz w sobie ten potencjał lęku i na końcu stajesz się nim …
Możesz „wypędzić” strach oddechem:
Kiedy tylko zaczynasz go odczuwać, weź najgłębszy jak tylko potrafisz wdech i zatrzymaj na chwilę powietrze zanim zrobisz wydech …
Obniżysz tętno i poziom adrenaliny i jednocześnie dasz sobie chwilę wytchnienia, podczas której odzyskasz do pewnego stopnia spokój w myślach …
A teraz powiedz sobie lub wyobraź sobie i poczuj, że podczas wdechu wydobywasz z głębi swojego ciała lęk – może on mieć jakąkolwiek formę – i pozbywasz się go z wydechem … jestem pewna, że zaskoczy Cię ulga, jaką przyniesie Ci ta prosta praktyka …
Więcej skutecznych sposobów pokażę Ci na warsztatach „Kwantowej Transformacji” – na żywo w formie online, kiedy usiądziesz i zrobisz ćwiczenia i poczujesz ich natychmiastowe działanie.
Tych warsztatów nie planuję w formie stacjonarnej – poruszamy tam tak wiele procesów, że byłoby to za dużo na cały dzień doświadczania, dlatego całość jest podzielona na trzy dwugodzinne spotkania online.
Razem zbudujemy poczucie bezpieczeństwa, przekierujemy umysł do budowania zamiast tkwienia w obawach i niejasnościach. Lęk, rozczarowanie, żal blokują przepływ i zatrzymują proces kreacji i manifestacji.
Jestem praktykiem, a spotkania warsztatowe traktuję jak najpiękniejszą misję, w której pokazuję rozwiązania i możliwości, bo skupianie się na problemach tylko bardziej je umacnia i zasila.

Ania

Przypowieść o lęku przed zmianą …

Na brzegu rzeki mieszkał rybak z rodziną.
Dawniej jego interesy szły dobrze, ale z czasem rzeka przynosiła coraz mniej ryb, potrzebny do połowów sprzęt był zrujnowany, a ponieważ nie miał środków na kupienie nowej łodzi, rybak musiał prawie codziennie ją naprawiać.
Pewnego razu do domu rybaka zawitał starzec, który poprosił go o nocleg.
Rodzina rybaka przyjęła go serdecznie, nakarmiła obiadem, chociaż jedzenia było niewiele i pozwolili mu zająć najwygodniejsze miejsce w domu.
Rano, kiedy starzec już miał wyjść, zapytał rybaka, jak ma podziękować mu za schronienie i jedzenie.
Widząc, że starzec nie był wcale bogaty, rybak uśmiechnął się tylko i powiedział:
– Widzę, że jesteś mądrym człowiekiem i dużo widziałeś. Udziel mi więc dobrej rady – jak wyjść z ubóstwa?
– Aby wydostać się z biedy, zatop swoją łódź! – odpowiedział starzec.
Powiedział to i odszedł.
Rybak nie zrozumiał rady, tylko wzruszył ramionami: „Może stary człowiek stracił rozum? Jak mogę zatopić łódź – teraz ledwo wiążę koniec z końcem, są jakieś połowy, a bez niej przecież umrzemy z głodu…”.
Nie wziął sobie do serca tej rady, a z czasem spadło na niego i jego rodzinę więcej nieszczęścia.
Dzieci kładły się głodne spać, a w domu panowała straszna bieda.
Pewnego dnia podczas połowu nad rzekę nadciągnęła wielka burza.
Rybak ledwo uszedł z życiem, a jego stara i tak już mocno zniszczona łódź zatonęła.
Wziął więc rodzinę, zabrał kilka rzeczy i ruszył w dół rzeki w poszukiwaniu nowego, lepszego miejsca do życia, w którym znajdzie pracę i będzie mógł wyżywić najbliższych.
W końcu dotarli do dużej wioski rybackiej.
Rybak był zachwycony tym, co tam zobaczył – małe łodzie i duże statki – wszystkie miały jednak swoich właścicieli.
On zaś nie miał nic własnego i długo nie wiedział, jak może dalej zarabiać na życie.
Pewnego dnia zauważył, że jedna z łodzi wymaga gruntownego remontu i gdyby ją naprawić, mogłaby posłużyć jeszcze do połowów.
Mając praktykę w naprawach swojej starej łodzi, wiedział doskonale jak zrobić to dokładnie i dobrze.
I tak oto stał się mistrzem napraw łodzi.
Jego dzieło zostało szybko docenione, a wkrótce w wiosce zaczęły się rozchodzić informacje o jego niezwykłych umiejętnościach: on czyni cuda, naprawia łodzie – stają się lepsze niż nowe! – ludzie byli zachwyceni jego pracą.
Ściągali z daleka, by tylko skorzystać z usług zdolnego rybaka.
Minęło trochę czasu i rybak był w stanie kupić nowy dom z pięknym ogrodem.
Zaczął zarabiać i nikt w jego rodzinie już nie pamiętał o głodzie i dawnym życiu.
Tylko rybak przypomniał sobie pewnego starca i jego dobrą radę, aby zatopić łódź i uświadomił sobie, jak mądre były jego słowa!
Bywa, że trzymamy się starego i nieprzydatnego będąc w silnym lęku przed zmianą.
Czy masz swoją łódź do zatopienia … ?

Znalezione w sieci autor nieznany

O relacjach …

JA jestem innym TY …
To, co widzę ja, nie musi być regułą dla Ciebie …
To, co widzisz Ty, nie musi być regułą dla mnie …
To daje siłę i spokój.
Dbam o swój spokój.
Nie wszystko, co pojawia się w relacjach jest lustrem (teoria dla mnie mocno przerysowana) …
W relacjach niektóre sytuacje pokazują, że pora na postawienie granic.
Pora zadbać o siebie.
Najwyższy czas przestać się tłumaczyć.
Dawno już przestałam się tłumaczyć, ponieważ uświadomiłam sobie, że ludzie rozumieją tylko to, co chcą …i tak, jak jest im wygodnie, aby usprawiedliwić siebie …
Dla życzliwych będziesz inspiracją. Kolejnym cudem świata. Dla zazdrośników nie będziesz …
Więcej spokoju przyniesie odcięcie się od tych, którzy ciągną Cię w dół, wprawiając w poczucie winy. Toczenie z nimi wojny na poglądy i racje, w obronie siebie, zabiera sporo energii …
Zdziwisz się, co przyciągniesz w relacjach, jeśli zaczniesz wierzyć, że nie żyjesz po to, aby spełniać cudze oczekiwania …
Zbudować silną, zdrową relację ze sobą na poziomie przestrzeni serca, która pomaga rezonować z wewnętrzną mocą. Niech to będzie cel …
Kiedy wzmacniasz siebie, Twoje relacje rozkwitają – bez wzorca braku tworzysz harmonię i nie masz potrzeby projektowania braku, który wyraża się poprzez chęć kontrolowania.
Jak obfitość i przepływ mają zaistnieć, jeśli towarzyszy Ci niespełnienie, niezadowolenie w relacji ze sobą?
Pomyśl teraz o tym, co w Tobie dobre, o swoich talentach, uzdolnieniach; o tym, co potrafisz; o tym, co udało Ci się stworzyć …
Zobacz moc dobra w sobie.
Ania

O obfitości …

Twórcza siła wszechświata jest niewyczerpana … wystarczy Jej dla wszystkich …
Poproś. O to, co pragniesz przeżyć.
Zamiast myślenia o tym, czego nie chcesz …
Fala obfitości, tak samo jak fala szczęścia, JUŻ JEST …
Wystarczy z nią zarezonować.
Obie te fale istnieją w przestrzeni wariantów stacjonarnie w postaci czystego potencjału …
To TY poruszasz się po różnych liniach życia i albo przybliżysz się do niej, albo oddalisz …
To jedynie kwestia Twojego wyboru.
Wysiłek nie jest tu potrzebny.
W obfitości i przepływie zawiera się Wolność Wyboru.
Szczęście i obfitość są jak motyl: kiedy chcesz go złapać kontrolując swoje kroki, ucieknie … odleci …
Ale jeśli zajmiesz się dbaniem o siebie WYBIERAJĄC przepływ, sam usiądzie Ci na ramieniu …
Oprócz tego, że nie dopuszczasz do siebie „negatywnej” wibracji, trzeba jeszcze samemu zaprzestać ją emitować.
Fala szczęścia i obfitości JEST, nieprzerwanie, stale, ciągle.
Mówili o tym mistycy, jogini, mnisi.
Jak zatem zarezonować z nią?
Opuścić falę braku.
Ania

Obfitość i miłość …

Czy pieniądze i obfitość mają coś wspólnego z miłością?
Owszem, mają …
Wszystko wokół Ciebie symbolizuje Twój stosunek uczuciowy do obfitości.
Jak tu oczekiwać dostatku, jeśli wokół „rupiecie” mówią do wszechświata: „Nie chcemy tu żadnego bogactwa”…
Jednak najważniejsze jest dobre zdanie o samym sobie – przekształcisz je w poczucie obfitości, które wypłynie z Twojego wnętrza, aby stworzyć bardziej dostatni i harmonijny styl życia.

Kiedy zauważysz i poczujesz bogactwo świata w swoim sercu, ta świadomość pozwoli Ci wzrastać w obfitości.
Kiedy dopuścisz do siebie przekonanie, że zasoby obfitości są nieograniczone, zaczniesz postrzegać SIEBIE w kategoriach nieograniczoności …
Pamiętam, jak na pierwszym roku studiów (początek lat dziewięćdziesiątych) powtarzałam sobie afirmacje:
„Pieniądze kochają mnie i przychodzą do mnie. Jestem gotowa i otwarta na przyjęcie nowych źródeł dochodów.”
Było biednie, bardzo skromnie. Musiałam znaleźć sposób na utrzymanie siebie na studiach poza domem.
I z tak głębokim przekonaniem i uczuciem powtarzałam te afirmacje, aż w końcu stały się częścią mnie i wszystko ruszyło …
Stare poczucie braku i niedostatku zamieniało się z dnia na dzień w lekki przepływ …
No właśnie PRZEPŁYW …
Obfitość to umiejętność przyjmowania …
To zaproszenie do siebie przepływu …
To rozluźnienie nadmiernego przywiązania do rzeczy …
Obfitość to stan umysłu. To poczucie i zaufanie, że dla mnie zawsze wszystkiego wystarczy.
Pieniądze same w sobie nie mają żadnej wartości. Gotówka, karty kredytowe to skrawki papieru lub plastiku – ich wartość jest umowna.
Akcje, udziały też z dnia na dzień zmieniają swoją wartość.
Nasz stosunek do pieniądza to ciekawa kwestia …
Czy oszczędzamy na czarną godzinę dlatego, że jesteśmy roztropni czy dlatego, że mamy paniczny lęk przed wydawaniem oszczędności spowodowany pesymizmem i obawami przed wystąpieniem czarnego scenariusza.
Zdarza się, że dążąc do duchowego rozwoju, uważamy radość z materialnej prosperity za niestosowną. Wpojono nam przekonanie, że miłość do pieniądza jest źródłem zła, a duchowni wędrowcy powinni być ubogimi estetami.
A przecież ubóstwo samo w sobie – tak jak pieniądze – również nie ma żadnej wartości
Pieniądze dają nam możliwość barteru – wymieniamy je na to, czego potrzebujemy

Zamiast myśleć o ich braku, zadaj sobie pytanie: na co chciałbym wymienić pieniądze?
Spisz swoje intencje dotyczące obfitości i pieniędzy i dołącz z nimi do nas na warsztaty dwupunktu.

To jest niesamowite: ludzie znajdują pracę, dostają niespodziewane bonusy, granty, dofinansowania; awansują, sprzedają i kupują samochody, nieruchomości … a ja pilnuję, aby precyzyjnie wyrażali swoje intencje.
Bo kiedy jesteśmy tam razem, tworzymy taką energię, która nie dopuszcza niczego negatywnego, niczego, co mogłoby przeszkadzać … i wtedy wkraczamy w strefę cudów …
I to mi się podoba:
„Choćby z nieba deszcz lał strumieniami, jeśli podstawisz naparstek, więcej niż naparstek nie otrzymasz”, Ram Dass
Ania

O byciu sobą …

Być sobą
Doskonale nieidealnym
Wyłączyć kanał chaosu
Wypisać się z ograniczeń i warunków do spełnienia
Uspokoić głowę
Odejść od tego, co toksyczne
Nie słuchać tego, co mówią ludzie
Zobaczyć siebie głosem serca
Zaakceptować, że liczy się kierunek, a nie tempo
Ufać, że drobny postęp to krok do przodu
Podlewać i karmić siebie aż to pełnego rozkwitu
Oddychać życiem
I mieć świadomość, że słabość lubi tłum poparcia, a siłę spotkasz często solo
Cieszyć się życiem po swojemu
Ufać i wierzyć, że zawsze masz w sobie rozwiązanie …
Tak żyję. Przyłączysz się?
Ania

Wierzę …

Wierzę, że zmiana jest zawsze możliwa
Że współodczuwanie jest niezbędne
Że bez sensu jest porównywać się z innymi, którzy mają inną drogę
Że wdzięczność jest piękną wibracją
Że należy uważać na słuchanie cudzych rad
Że nie ma w życiu jednego algorytmu dla wszystkich
Że warto słuchać intuicji
Że warto cieszyć się życiem …
I że wszystko, co mamy obecne jest TERAZ

Ania

Przed spotkaniem z Tobą …

Idę i czuję
Zawsze tak samo kilka dni przed warsztatami
Czuję jak będzie
Kto będzie
Z czym będzie
Każdy przychodź z CZYMŚ:
Najgłębszym
Najważniejszym
Schowanym
Czułym
Po nowe
Inne
Z decyzją
Doświadczeniem
Przeżyciem
Troską
Wrażliwością
I stoję tam na środku i w każdej minucie czuję
I razem czujemy to inne
W ciele
W sercu
W myślach
I pośmiejemy się
I popłaczemy
I wyściskamy
Bo inne otula tak mocno, że płynie fala, która lgnie do człowieka
Fala współodczuwania
I zawsze jestem ciekawa, jak dobierze się każda grupa. Bo ludzie się dobierają wzorcami.
A to biodra
A to kręgosłupy
A to smutki
A to wspomnienia przeszłości
A to złamane serca
A to lęki
A to z marzeniami do spełnienia
I tak chodzę i czuję od kilkunastu lat
Za każdym razem z otwartością, czułością i ciekawością
Czekam też na Ciebie
Ania

Prawda i miłość

Jesteśmy wszyscy do siebie podobni …
I jeśli jesteś tutaj z nami, to też jesteśmy podobni … bo podobne przyciąga podobne …
I choć możemy mieć różne cele po drodze, wszyscy pragniemy miłości, radości i spokoju …
Często słyszę z Waszych ust właśnie takie intencje – i na warsztatach i podczas sesji.

Prawda i miłość są dla mnie ponad wszystko.
Prawda i miłość rodzą moc.
W prawdzie i miłości WIESZ.
Miłość nie jako uczucie lub emocja.
Miłość jako STAN.
Żyjąc z serca, docierasz do sedna, którego pragniesz – do prawdy i miłości.

Spójrz na chwilę na swoje działania i poczuj, czy jest w nich prawda i miłość … poczuj każde działanie, jedno po drugim … będziesz WIEDZIEĆ, czy każdemu kolejnemu towarzyszy prawda i miłość …
Już wiesz, że w fizyce kwantowej rzeczywistość zmienia się w zależności od tego, w jaki sposób na nią patrzysz … zmieniasz fizyczne właściwości cząsteczek tak, jak je obserwujesz …
Od tego, w co wierzysz zależy, jak patrzysz na wszystko.
Jeśli popatrzysz przez prawdę i miłość – pomyślność, zdrowie, radość i spokój staną się jedyną opcją.

Umysł zrzuć niżej i rozejrzyj się, szeroko i daleko w każdym kierunku – gdzie jest prawda i miłość, tam jest wszystko.

Różnica pomiędzy dowodzeniem a kontrolowaniem…

Dzisiaj poczuj razem ze mną różnicę pomiędzy dowodzeniem a kontrolowaniem …
Kontrola wymaga od Ciebie, abyś wiedział dokładnie co się dzieje; wymaga posiadania wszystkich składowych oraz wymaga od Ciebie wykonywania kontrolowanych kroków, aby dotrzeć do jakiegoś kontrolowanego wyniku końcowego. Kontrola pochodzi z umysłu.
Kontrola chce wiedzieć, co się wydarzy, jak będzie przebiegać; chce poznać warunki do spełnienia.
Teraz otwórz obie dłonie i na jednej poczuj jakość KONTROLA, a na drugiej jakość ZAUFANIE …
I jak poszło? Którą jakość wybierasz?

ZAUFANIE rodzi DOWODZENIE. Dowodzenie nie ma w sobie kontroli. Pochodzi z serca. Wtedy nie napierasz, aby sprawy się wydarzały, tylko pozwalasz im się wydarzać.
Używasz pochodzących z serca myśli i słów, fal jako wzorców światła, które tworzą kolejne wzorce światła …
Poczuj to poprzednie zdanie: słowa i myśli to wzory światła, które tworzą kolejne wzory światła …
Tworzą magiczne powiązania możliwości … którym pozwalasz płynąć …
Dowodzenie i zaufanie znajdziesz w przestrzeni serca.
Tylko tam możesz otworzyć się na wielowymiarowe doświadczenia.
Tylko tam doświadczysz innych stanów.

Zrzuć umysł niżej i zapytaj:
„Co cudownego mogłoby się wydarzyć w następnej chwili?”
„Gdyby wydarzył się cud, to jak pokazałby się w moim życiu?”
Akt wysiłkowego i kontrolowanego działania tworzy opór względem tego, co mogłoby się wydarzyć jako cud w najbliższej chwili.
To dlatego w dwupunkcie mówimy o działaniu przez nie-działanie …
Im bardziej schodzisz z drogi, tym więcej cudu się wydarza …
Poddanie się sercu jest proste, jeśli znasz drogę …
Tam trzeba zrezygnować z potrzeby kontroli, jeśli chcesz, aby cokolwiek się wydarzyło na poziomie cudu.
Im bardziej poddajesz się naturalnemu Istnieniu, tym więcej się wydarza
Powodzenia
Ania

O lubieniu siebie …

Myślę i czuję, że każdy chce być szczęśliwy … tak po prostu …
Szczęśliwy ze sobą.
A w tej relacji ze sobą jesteś ważny, najważniejszy.
Jak bardzo jesteś ważny i wartościowy dla siebie?
Czy udaje Ci się zadbać o siebie …
Czy Twoja uwaga biega rozproszona w polityce, ekonomii, gospodarce?
Czy też jest z Tobą w Tobie? W Twoich marzeniach, planach, celach…
W Twoim szczęśliwym byciu ze sobą …

Zdolność i umiejętność zbudowania szczęśliwej relacji ze sobą jest kluczowa dla Twojego szczęścia, zdrowia i dla wszystkiego, co pragniesz osiągnąć.
Będąc ważną i wartościową istotą dla siebie, rozpoczynasz pełną miłości relację – tę najważniejszą – relację ze sobą.
Piszczę w środku z radości, kiedy na warsztatach padają wśród intencji takie:
doceniam siebie
czuję się ze sobą pewnie
moje poczucie własnej wartości
mam do siebie zaufanie
lubię siebie …
Wtedy wiem, że jesteś dla siebie ważny.
Zwróć uwagę, że źródłem naszych wyzwań są relacje z osobami, które nie czują się wartościowe; które wzmacniają siebie umniejszając innym; które nie czują się ważne, wystarczająco dobre … i próbują rekompensować sobie brak miłości do siebie …
Ten, kto lubi siebie i czuje się dla siebie wartościowy, ma do siebie szacunek – wartość budującą wszystkie relacje.
Jak bardzo lubisz siebie?
Czy potrafisz siebie wzmacniać?
Czy dobrze o sobie myślisz?
Jak o sobie mówisz?
Co dobrego mówisz sobie o … sobie …?
Negatywne emocje, destrukcyjne uczucia utrudniające odczuwanie szczęścia, mają często związek z relacjami z ludźmi – tymi obecnymi i dawnymi.
Ania

O cudownych zbiegach okoliczności …

Czy Ty też lubisz cudowne zbiegi okoliczności?
Obserwowanie, kiedy nadchodzą i słuchanie intuicji pomaga mi być w przepływie – wtedy WIEM, kiedy mam iść dalej, kiedy zatrzymać się, a kiedy po prostu odpuścić.
Ktoś nazwie to boskim planem, a może synchronicznością zdarzeń …
Ty też masz swój wewnętrzny kompas, a jeśli wydaje Ci się, że nie, to uwierz w jego istnienie.
Twój wewnętrzny kompas pokarze Ci, że sytuacje mogą przepływać w sposób, który znacznie przekracza logiczne oczekiwania.
Jeśli go posłuchasz, poczujesz, pokarze Ci otwarte przed Tobą drzwi, przez które będziesz mógł po prostu swobodnie przejść.
Ale masz wolność wyboru – wolną wolę …
Wybierz …
Jeśli zrzucisz umysł niżej, okazuje się, że ta przestrzeń NIŻEJ niczego nie interpretuje, nie ocenia, ona JEST … wypełniona potencjałem.
Tam wszystko wydaje się żyć w pełnej obecności, w woli tworzenia.
Tam wszechświat otula nas swoimi czułymi dłońmi.

Pewnie pamiętasz znaki, sygnały, symbole, które prowadziły Cię wcześniej. Przywołaj intencję, aby prowadziły Cię synchroniczne wydarzenia i cudowne zbiegi okoliczności. Gdy tylko wyślesz taki sygnał, przepływ pola podąży za nim, a Tobie pozostanie tylko je zauważyć … Tylko od Twojej percepcji będzie zależało, czy to dostrzeżesz.
Ten boski plan, który daje nam rozpoznanie, wymaga od nas tylko odpuszczenia … odpuszczenia przekonania, że nie podołamy …
A kiedy rozpoznasz już boski plan w swoim wnętrzu, zobaczysz go na zewnątrz – w Twoim codziennym życiu.
I naprawdę możesz to wszystko mieć: słońce po burzy, ciszę po chaosie, radość po smutku …
Wypuść intencję: przyciągam cudowne zbiegi okoliczności …
Ppłyń w przepływie …
Ania

O żywiołach …

Żywioły … każdego dnia przypominają nam o sobie …
Woda powietrze ogień ziemia …
Nawet w przysłowiach i metaforach są obecne.
Być jak rozlana woda …
Zapalać się …
Przewietrzyć głowę …
Uziemiony …
Czy są w nas w równowadze?

Warsztaty dwupunktu część 3 dają nam możliwość doświadczenia potencjału żywiołów. Można je „wykorzystać” do równoważenia wzorców spraw, relacji.

Już starożytni opisywali świat i życie w odniesieniu do żywiołów. To potężne i bardzo przydatne pole morficzne.
Kilka lat temu siedziałam z rodziną w Szczyrku oglądając Tydzień Kultury Beskidzkiej. Tam zwykle na koniec każdego dnia występuje jakiś orientalny zespół folklorystyczny. Lało tego dnia niemożliwie. Ławki mokre, żadnego zadaszenia … siedzieliśmy z parasolami, szczelnie otuleni kurtkami przeciwdeszczowymi na rozłożonych na ławkach reklamówkach … średnio przyjemne to było …
I w pewnej chwili przyszło mi do głowy, żeby „pogadać” z żywiołami …
Dosłownie za chwilę nad nami pojawił się okrąg błękitnego nieba i nad amfiteatrem przestało padać … szaro-bure chmury kłębiły się wszędzie wokół tylko nie nad nami …
Powiem Ci, że ja też czasami jestem zaskoczona takimi szybkimi manifestacjami.
Ale za około 15 minut znowu zrobiło się nad nami czarno i mokro.
Stwierdziłam, że skoro raz się udało, to ponowię „gadkę” …
I znowu się udało … błękit i sucho …
I dosłownie wtedy kobieta, która siedziała obok mnie mówi do mnie tak:
„Co Aniu, czarujesz, że tak nad nami nie pada???”
Zaniemówiłam!
Okazało się, że była to absolwentka warsztatów dwupunktu … nie rozpoznałam Jej w pierwszej chwili … ale jak fajnie, że to zauważyła …

Zawsze zmawiam pogodę, kiedy pracuję w Gdańsku … bo uwielbiam tam spacerować w słońcu i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.
Potencjał żywiołów można wplatać w różne intencje – na początku nie wierzyłam, że to zadziała … bo ja taki niewierny Tomasz jestem – dopóki sama nie sprawdzę, to się nie przekonam.
Ania

O lęku …

Mówią, że strach tnie głębiej niż miecz i że życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk …
Najtrudniejszy jest lęk, którego nie można nazwać słowami – niby sprawy mają się dobrze, a możesz czuć jakiś dziwny paraliż, takie obezwładnienie, które nie zawsze da się precyzyjnie ująć w słowa …
Dobre wieści są takie, że każdy strach / lęk / obawa / paraliż to po prostu wzorzec światła i informacji.

Wzorce informacyjne, same w sobie nie mają żadnej fizycznej formy, za to działają na nas niczym wewnętrzna nawigacja, która prowadzi … i niech prowadzi, byle nie na manowce …

Wzorce lęku i obaw, jeśli nie zajmiemy się nimi, na pewno zajmą się nami … i to, co nazywamy blokadą pochodzi właśnie od nich.

Już dawno nie żyliśmy masowo w takim lęku jak obecnie … a tym samym zasilamy i wzmacniamy zbiorowy hologram lęku …
No właśnie, hologram. Czy wiesz, że wszystko, co jest w Tobie zapisane wyświetla się we wszechświecie w postaci hologramu kilkanaście razy większego niż Twoje fizyczne ciało?
I w zależności od jakości tego hologramu powstają wzorce sytuacji, które zmanifestujemy …
Dlatego robię „porządek” w sobie za każdym razem, jak tylko poczuję, że wkrada się najmniejsze napięcie.
Ty też możesz tego doświadczyć.

Kto już doświadczył z nami ten wie, jak pięknie i szybko, na poziomie języka światła, trans-formujemy.
W każdej chwili Ty też możesz tego doświadczyć z nami, zapraszam do Kwantowej Transformacji.
Ania

Czym jest i nie jest dwupunkt …

Dowiedziałam się, że na pewnych warsztatach dwupunktu uczestnicy praktykowali obsypywanie siebie solą, taneczny krok do wszechświatów równoległych, zamykanie siebie w fioletowej otoczce, okadzanie białą szałwią … i jako osoba, która zna temat od podszewki, ze źródła i od wielu lat … odpadłam … po prostu nie mogłam wyjść ze zdumienia …

To może podsumuję:

Dwupunkt nie jest techniką do wykonywania i nie polega na odprawianiu rytuałów – jest rozmową z kosmiczną świadomością, która prowadzi do zmiany sposobu postrzegania, zmiany efektu obserwatora, a przede wszystkim umożliwia indywidualnej świadomości wyjść poza dualizm

Umożliwia doświadczenie stanu, w którym nie ma podziałów, punktów i liniowego postrzegania.

Jest, można powiedzieć, sposobem na uelastycznienie świadomości i zabiera nas do jedności, która zawiera w sobie nieskończony potencjał.

Z perspektywy fizyki, dwupunkt pozwala nam na cofnięcie załamania funkcji fali, aby opuścić teraźniejszą konfigurację wzorców i doświadczyć innych możliwości, które są dostępne, ale my nie jesteśmy z nimi jeszcze połączeni. Czyli umożliwia nam rezonans poprzez skierowanie naszej świadomości ze zmianami, które już zaczęły się dokonywać. Kiedy zanurzamy się w dwupunkcie, czyli my jesteśmy punktem wyjścia, od którego zawsze wszystko się zaczyna, a drugim punktem jest to, co postrzegamy w danej chwili (tutaj punkt zero, którego metaforą staje się pole serca), to fale rozchodzą się bez końca, tworząc nowe hologramy rzeczywistości …

Dwupunkt pomaga przenieść nasze postrzeganie z rzeczywistości ustalonej, niezmiennej, liniowej, do możliwości falowych, które zawsze są dostępne, tylko mamy je zauważyć …
I to wszystko nie ma nic wspólnego z rytuałami posypywania siebie solą, krakowiaczkiem do wszechświatów równoległych, okadzaniem szałwią i wskakiwaniem do fioletowych kul.

To, co nazywa się dwupunktem, w oryginale pomaga nam połączyć nas jako istoty fizyczne z tą częścią nas, która jest formą elastyczną i nieograniczoną.

I to właśnie wtedy ludzie mówią: udało mi się wrócić do SIEBIE …
W każdej chwili możesz do nas dołączyć.
Ania

Dwupunkt jako rozmowa z kosmiczną świadomością…

Wewnętrzna doskonałość nie potrzebuje wiary, aby w nas być.
Pozwól jej wypłynąć.
Tylko Ty trzymasz w dłoniach klucz, który otwiera najbardziej magiczną i świętą przestrzeń.
Jesteśmy rozwiązaniem naszych problemów.
Mamy w sobie odpowiedzi na nasze pytania.
Siłę i moc, której nie musimy oddawać innym.
Jesteśmy kosmiczną świadomością, która doświadcza samej siebie …
To, czego doświadczamy na poziomie kwantowym w dwupunkcie można porównać do rozmowy z wewnętrznym głosem i wewnętrzną mądrością – tutaj nie ma ograniczeń ani algorytmu, co jest możliwe, a co nie. Tutaj łączy się czysta nauka o polach torsyjnych ze świadomością skupioną na sercu, na której opierali się mistycy i jogini.

Oryginalne pole morficzne dwupunktu pomaga ufać sobie jako niezwykłej części kosmicznej świadomości.
Pokazuje jak uwolnić się od ograniczających przyzwyczajeń, aby zmienić pragnienia w realne doświadczenia.
Uczy, jak ufać sobie.

W całym moim życiu poznałam kilkadziesiąt różnych metod i technik. Z ciekawością eksplorowałam je, ale dopiero przy dwupunkcie przestałam poszukiwać.

Tutaj nie chodzi o rozkładanie rąk ani o szukanie punktów.
Pierwsze skrzypce gra ciekawość, co czeka na mnie na zakrętem … jak mogę działać i żyć inaczej … jak mogę reagować inaczej … jak mogę zamanifestować moją wyższą świadomość … jak mogę złapać dystans …
To pole morficzne nie odrzuca nikogo i nie klasyfikuje, kto może korzystać z jego dobrodziejstw.
Ubolewam tylko, że dwupunkt został sprowadzony do parteru przez niezrozumienie – bo to nie dwa punkty w rękach czynią cuda, tylko Ty jako punkt wyjścia w naturalnym rezonansie z Twoją intencją.
Ania

Jak zachodzi zmiana poprzez dwupunkt …

Zmiana zachodzi, kiedy rezygnujemy z potrzeby, aby cokolwiek się wydarzyło.
Im bardziej nasze działanie przypomina zabawę, tym mocniej poszerza się nasza świadomość, a wtedy rezultaty są zaskakujące i głębokie.

Pamiętam, jak kilka lat temu zadzwoniła do mnie babcia 11letniej dziewczynki i poprosiła o przyjęcie wnuczki na warsztaty dwupunktu. „Pani Aniu, wnuczka przeczytała książkę i stwierdziła, że musi się tego nauczyć, bo dla niej jest to lepsze niż Harry Potter” …
Bawiła się świetnie! Bez cienia wątpliwości! I tłumaczyła dorosłym uczestnikom, o co w tym wszystkim chodzi … czułam się „pozytywnie” zbędna – miała w sobie to wszystko, czego my, niektórzy dorośli, uczymy się – zaufanie do zabawy i cudów …

Naturą zmiany jest to, że ona JEST – jest stałą, która wydarza się zarówno z nami jak i bez nas i jeśli chcemy ją w pełni przyjąć, to po prostu mamy przestać jej się opierać … i zejść jej z drogi …
Nasz opór stwarza opór dla przepływu …
Kiedy uwalniamy się od oporu, pozwalamy naszej świadomości powrócić do połączenia z czystym potencjałem … do jedności …
To, czemu się opieramy i z czym walczymy, utrzymuje nas w stanie chaosu i wewnętrznej wojny, czyli nadal jesteśmy pomiędzy dwoma biegunami.
W tym oryginalnym, nie skażonym dwupunkcie uwielbiam to, że pokazuje drogę do NEUTRALNOŚCI …
NEUTRALNOŚĆ to po angielsku NEUTRALITY – czyli coś,
co jest NEW TO YOUR REALITY (nowe dla naszej rzeczywistości).
W stanie neutralności nie ma osądu, sprawy po prostu SĄ i wtedy zmiana, która zachodzi w tej przestrzeni jest tak zaskakująca!
Neutralność to POZWALANIE, które pomaga wrócić do PRZEPŁYWU …
I to nie jet wcale trudne. Łatwiej to „zrobić” niż wytłumaczyć JAK to „zrobić”

Neutralność to taki stan, w którym wszystko jest doskonałe – nie musimy nic robić, aby stać się kimś lepszym, godniejszym niż jesteśmy teraz.
Możemy tylko podjąć decyzję, że wracamy do naszego naturalnego stanu … i o tym jest cały dwupunkt … o rozluźnieniu i o powrocie do siebie … o cieszeniu się tą podróżą … o zaufaniu, że nasza wewnętrzna doskonałość nie potrzebuje wiary, aby w nas być ..

I jestem wdzięczna, że od tylu lat mogę tego razem z Wami doświadczać.
Ania

Świeć swoim światłem …

Przyszliśmy na ten świat z mocą świecenia swoim światłem.
Przybyliśmy tutaj z celem życia, wiadomością do przekazania, z własnym głosem, jak chcemy żyć.
Wiemy to w głębi naszego wnętrza, że mamy prawo w naturalny sposób być światłem.
Dążymy do odblokowania i aktywowania tej części w nas, która wierzy i wie, że możemy żyć w szczęściu i spełnieniu.
Jest taka część nas, która wierzy w NAS.
Na co więc czekamy?
Dlaczego ukrywamy nasze światło przed światem?
Czy wydaje nam się, że jesteśmy niewystarczająco profesjonalni? A może, że czegoś nam brakuje; że szczęście to stan zarezerwowany dla wybranych lub tak trudny do osiągnięcia, że nawet nie podejmujemy próby …

Kiedy aktywuje się taka mentalność, absorbujemy „negatywną” energię, wpadamy w niską wibrację, w której trudno jest manifestować życie, którego pragniemy.
Tylko od nas zależy, kiedy porzucimy ograniczenia i uwolnimy siebie od blokad.

Tylko od nas zależy, kiedy zrobimy ten krok, aby świadomie zanurzyć się w świetle, którym jesteśmy.

Jest tyle wspaniałych potencjałów, które możemy w sobie rozwijać …
I tyle niezwykłych dziedzin, w których możemy się spełniać …
I to światło w nas wie o tym …
Dla niego to naturalne.
Cały wszechświat czeka, abyśmy rozpoznali swoją siłę i piękno …
Pora rozpalić ten ogień … i świecić swoim światłem.
Moją umiłowaną misją jest pomagać ludziom przenieść ich życie prywatne i zawodowe na inny poziom – pokazać drogę, przebudzić świadomość i otulić światłem.
A Tobie jak udaje się świecić swoim światłem?
Ania

Witajcie w tym momencie … niepowtarzalnym, jak każda chwila …
Co dzieje się u Was w tej chwili?
Czy Wasz umysł wypełnia spokój, spełnienie czy też gonitwa myśli, które dla ciała są tak realne, że nawet potrafi na nie reagować?

Utrudniamy sobie życie będąc ciągle w głowie.
Życie jest proste. Trzeba wyjść z głowy i zanurzyć się w chwili …
Nie chodzi o to, aby kontrolować wszystkie myśli, tylko bardziej o to, aby przestać im pozwalać kontrolować nas …
Drop down to moje hasło przewodnie – zejdź świadomością niżej … zrzuć umysł … przenieś siebie do potencjału, który jest Twoją naturalną naturą … do pola serca, które jest częścią energii punktu zerowego.

Pole serca daje nam bezpośredni dostęp do wewnętrznego głosu, do naszej wewnętrznej mądrości, do naszego prawdziwego potencjału.
Pole serca łączy nas z kosmiczną świadomością., w której nie ma ograniczeń.
Mówienie, słuchanie i dostrzeganie z tego poziomu zaprowadzi Cię do najlepszej wersji siebie – tej poza dualizmem.

Pole serca nie jest fizycznym sercem, ale zawiera fizyczne serce w sobie … Jest czystym potencjałem. Zawiera w sobie wszystko i daje możliwość nawiązania kontaktu z pełnym potencjałem w nas i we wszechświecie.
Jest bramą do wszystkiego, co istnieje i przejściem do rzeczywistości pełnej cudów.
Pole serca nie ocenia, nie interpretuje. Ono JEST. Neutralne. Obserwując z poziomu pola serca nie etykietujemy i wtedy wszystko jest czystym potencjałem, który, nie mając formy, daje nam możliwość doświadczania przemiany oraz innych możliwości.
Wiem, że samo świadome przeniesienie uwagi do pola serca już rozpoczyna zmianę … a Wy widzieliście i odczuwaliście to ze mną na warsztatach dwupunktu wiele razy … wystarczy przenieść tam świadomość i ciało (zawsze mądre) już reaguje … ono WIE, czuje, transformuje, doświadcza nowych fal możliwości.
To magia fizyki. Fizyki pola torsyjnego serca.
Jesteśmy światłem i informacją – wzorami energii, które sami tworzymy …
Wzory energii, które powstają w polu serca dają poczucie że jesteśmy we właściwym miejscu. Tutaj rzeczywistość przestaje nam się przydarzać.
Podam Ci przykład na niezwykłą moc przestrzeni serca.
Drunvalo Melchizedek znany jest z pokazywania mocy przestrzeni serca. Kiedyś razem z grupą wytworzył taki potencjał, że nad nimi powstała jasna przestrzeń w pochmurny dzień, a wytworzona przez nich częstotliwość została odczytana na wojskowych radarach jako ZMIANA i wysłano do tego miejsca helikoptery wojskowe, aby sprawdziły, co się tam dzieje!
Niesamowite, prawda?
Zrzuć umysł niżej, wyjdź świadomością daleko, szeroko poza fizyczne ciało … i stwórz swój nowy wzór … miłości, neutralności … oczekuj tam cudów … cuda są tutaj ZASADĄ a nie wyjątkiem …
Nie chodzi o odczuwanie emocji, tylko o STAN.
Czego można się tam spodziewać?
Połączenia ze wszystkim, co istnieje.
Jedności z kosmiczną świadomością.
Odczucia bycia nareszcie sobą.
Bezpieczeństwa.
Akceptacji.
Intuicji będącej drogowskazem.
Pełni.
Zrozumienia.
W dwupunkcie wszystko zaczynamy od stanu pola serca – to ono prowadzi nas przez kosmiczną świadomość do stanu tworzenia z nieograniczonego potencjału.

A Ty jak doświadczasz siebie w polu serca?
Ania

Jesteś tym, czego szukasz …

„Oświecenie oznacza przebudzenie do tego, czym naprawdę jesteś i bycie tym.
Zrozum i bądź, zrozum i bądź.
Samo zrozumienie nie wystarczy.
Spełnieniem samorealizacji jest bycie, co oznacza działanie, robienie i wyrażanie tego, co rozumiesz.
To bardzo głęboka kwestia, zupełnie nowy styl życia – życie w rzeczywistości i jako rzeczywistość, zamiast przeżywania zaprogramowanych idei, przekonań i impulsów śniącego umysłu.
Prawda jest taka, że jesteś tym, czego szukasz” Adyashanti

Jak to jest z tą samorealizacją?

C. G. Jung pisał, że „Przywilejem życia jest stać się, kim się naprawdę jest”

Każdy jest wyjątkowy. Ty też. I wszyscy jesteśmy oświeceni – rodzimy się z tym i szkoda życia na poszukiwanie skutecznych metod na dokonanie tego, czym już jesteśmy …

Chciejmy tylko rozpoznać boskość we wszystkim.
Wybierzmy to, co dla nas ważne i co daje nam radość.
Prawo i moc wyboru tworzy początek naszej indywidualnej rzeczywistości. Serca tańczą w rytm radości.

Jestem pewna, że nie przybiliśmy tutaj, aby żyć w tym, co nie jest radością.
Przybyliśmy tutaj, aby doświadczać radości i aby podróżować z zachwytem. Ta podróż życia zawiera w sobie nieustanne budzenie się do wszystkiego, czym jesteśmy poprzez rozpuszczanie tego, czym nie jesteśmy …

Ania

O przekroczeniu czasu …

Kiedyś byliśmy inni …
Potrafiliśmy komunikować się poza umysłem, bezgłośnym językiem serca i doświadczaliśmy siebie potencjałem wypływającym ze świętej przestrzeni serca.
Dzisiaj zdarza nam się telepatycznie odczuwać tych, którzy są nam wyjątkowo bliscy; tych, z którymi łączy nas wyjątkowa więź …

Aborygeni zachowali swoją łączność ze starożytnym wzorem siatki życia, co pozwala im czerpać z serca.

Nowozelandcy Maorysi przenikają w swoich stanach świadomości odległe przestrzenie i nawiązują kontakt z rdzennymi Amerykanami z plemienia Hopi – odbywają z nimi energetyczne spotkania przekazując sobie informacje.

W książce „Życie w przestrzeni serca” Drunvalo Melchizedek opisuje swoje doświadczenia z plemieniem Kogi, któremu udało się uciec przed inkwizycją hiszpańską. Schronili się w wysoko w górach Sierra Nevada, gdzie żyją do dzisiaj, zachowując swoją pierwotną kulturę.
Grupa Mamami, która należy do Kogi, jest uważana nie za „zwykłych” ludzi tylko za istoty będące częścią świadomości Ziemi. Mamowie potrafią widzieć w całkowitych ciemnościach i mówi się o nich, że chronią Matki Ziemi i nawiązują z nią bezpośrednie połączenie.
Drunvalo opisuje swoje doświadczenia z Mamami i Kogi, którzy odwiedzali go teleportując się …

Pewnego popołudnia wybraliśmy się z mężem na spacer do lasu. Wiedzieliśmy, jak długo możemy iść w jedną stronę, aby zdążyć odebrać dziecko z przedszkola. Rozmawialiśmy o Kogi i … przekroczyliśmy granicę czasu … to było niemożliwe dla fizycznego doświadczenia: doszliśmy bardzo daleko w 5 minut, a kiedy uświadomiliśmy to sobie, powrót tą samą drogą zajął nam 40 minut … jak to się stało – nie wiemy … wszechświat jest nieodgadniony i tak zadziwiający swoimi możliwościami, że logicznie nie da się tego pojąć. Chociaż ponieważ myśl o czymś jest tym czymś, to rozmawiając o tym niezwykłym plemieniu pewnie połączyliśmy się z polem morficznym Kogi i doświadczyliśmy czegoś nieziemskiego …

W przeszłości robiłam sesje indywidualne w mieszkaniu; po sesji pani zasnęła na kanapie i nie mogłam jej dobudzić – była w tak innym stanie świadomości, że kiedy w końcu ją dobudziłam, jakoś nie chciała wyjść, tak jej było błogo … a spieszyłam się na wykład do Bielska Białej i już wiedziałam, że nie mam szansy zdążyć – zostało mi 30 minut zegarowego czasu … po tym, jak pani wyszła miałam 20 minut, aby dojechać na drugi koniec Bielska (nie było wtedy jeszcze obwodnicy): ograniczenia 70km, kilka radarów po drodze i kilkanaście zmian świateł …
Siedząc w samochodzie złapałam kierownicę w dwóch miejscach (to był właśnie dwupunkt) i pomyślałam: „Jestem na miejscu 5 minut przed czasem i wszystkie światła po drodze są zielone”.
Byłam na miejscu 5 minut przed czasem … jadąc z ograniczoną prędkością, bez ani jednego zdjęcia na radarach i wszystkie światła po drodze były czerwone …
JAK? nie wiem JAK …
Ta sytuacja pokazała mi, że wyrażając intencję mam odpuścić formułowanie jej przebiegu … mam odpuścić kontrolę nad nią … mam ją wyrazić, puścić i ZAUFAĆ …
Ciekawa jestem, czy zdarzyło Wam się doświadczać podobnie?
Ania

Moje pozdrowienia dla Ciebie …

Serce we mnie pozdrawia Serce w Tobie …
Źródło we mnie pozdrawia Źródło w Tobie …
Światło we mnie pozdrawia Światło w Tobie …
Miłość we mnie pozdrawia Miłość w Tobie …
Spokój we mnie pozdrawia Spokój w Tobie …
Wdzięczność we mnie pozdrawia Wdzięczność w Tobie …
Dusza we mnie pozdrawia Duszę w Tobie …
Delikatność we mnie pozdrawia Delikatność w Tobie …
Empatia we mnie pozdrawia Empatię w Tobie …
Harmonia we mnie pozdrawia Harmonię w Tobie …
Piękno we mnie pozdrawia Piękno w Tobie …
Ciepło we mnie pozdrawia Ciepło w Tobie …
Wiara we mnie pozdrawia Wiarę w Tobie …
Moc we mnie pozdrawia Moc w Tobie …
Czułość we mnie pozdrawia Czułość w Tobie …
Radość we mnie pozdrawia Radość w Tobie …
Dobro we mnie pozdrawia Dobro w Tobie …
Wolność we mnie pozdrawia Wolność w Tobie …
Uśmiech we mnie pozdrawia Uśmiech w Tobie …
Co powiesz na to, abyśmy tak się pozdrawiali … Czemu nie … W ciszy, głośno … Czujesz ten potencjał …?
Czy chcesz dodać jeszcze coś od siebie … ??? …

Ania

O zamartwianiu się …

„Kiedy zwrócisz się w stronę słońca, cień będzie padać za Tobą” Helen Keller

Może też być tak: ” Gdy noc jest najciemniejsza, na niebie pojawiają się gwiazdy” Ralph Waldo Emerson
Zmiana perspektywy zmienia wszystko.
Szukanie światełka w tunelu niech stanie się nawykiem.
Niepotrzebnie tak się zamartwiamy i odczuwamy niepokój, gdyż większość tych zmartwień nigdy się nie wydarzy … no chyba, że będziemy do nich tak często wracać, że nawiążemy z nimi w końcu rezonans …
Posłuchaj tego słowa: „martwić”, „zamartwiać” – w jego dźwięku nie ma życia … jest martwo …
Z jego pola morficznego płynie do nas u – martw – iająca informacja …
Skąd się bierze zamartwianie? Z interpretacji … i z oceny … która przecież nie jest bardziej prawdziwa niż cokolwiek innego na ten temat.

„Wydarzenia się dzieją i nie ma sensu się na nie złościć; najszczęśliwszy jest ten, kto potrafi mądrze je wykorzystać” Epiktet

Zmiana jest jedynym prawem rozwoju. Ale lęk i zamartwianie nie pomagają ruszyć z miejsca – zamykają nas w specyfice problemu.
Bardzo chcielibyśmy żyć według pewnego algorytmu, który dawałby poczucie bezpieczeństwa i przewidywalność.
A przecież wszystko nieustannie płynie, zmienia się…
Ania

O Einsteinie …

Kiedy Einstein był wykładowcą na uniwersytecie, wracając po egzaminie ze studentami dostał od swojego asystenta pytanie: „Czy to nie jest ten sam egzamin, który grupa zdawała w zeszłym roku?”
„Tak, to jest ten egzamin” odpowiedział Einstein.
Asystent pytał dalej: „W takim razie jak to jest, że studenci dostają dokładnie te same pytania dwa lata z rzędu?”
„Odpowiedzi się zmieniły” – odpowiedział Einstein …

To samo dotyczy naszego życia – tutaj też odpowiedzi zmieniają się w szybkim tempie. Można podejść do nich w zmartwieniu, można też z ciekawością – wybór należy do nas.
Wiele lat temu, kiedy pracowałam jeszcze na etacie, dostaliśmy na jednym ze szkoleń pytanie: „Co zrobisz, kiedy znajdziesz się w ciemnej jaskini bez światła?”
Padały różne odpowiedzi: uciekam, wołam o pomoc, boję się, drżę …
Kiedy przyszła moja kolej, jakoś ze spokojem powiedziałam: „Czekam przez chwilę z otwartymi oczami, bo po chwili z tej ciemności wyłonią się kształty, a później będzie widać już wyraźnie”
W każdej chwili „ciemności” poczekaj – za chwilę wyłoni się rozwiązanie.
Ania

Jak niemożliwe stało się możliwe …

Kiedy chcę napisać o CUDZIE, który właśnie się wydarzył, zawsze zadaję sobie pytanie, czy mi uwierzycie …
Co przydarzyło i się w drodze z Poznania do Gdańska.

A było tak: dwa dni wcześniej, podczas warsztatów w Poznaniu, ściągnęłam pierścionki, obrączkę, kolczyki i bransoletkę i włożyłam je do małego woreczka z organzy, a następnie do torebki – mam tam taką kieszonkę, w której czasami trzymam te moje „pierścienie mocy”. Kolejnego dnia próbowałam je znaleźć, ale nie było po nich śladu … a że szukałam szybko, wychodząc na salę, odpuściłam z braku czasu.
I jadąc w samochodzie z Poznania do Gdańska, przyszła mi nagle taka myśl, że nie ma tego woreczka w torebce … i gdzie on jest? zgubiłam … może wypadł mi w recepcji w hotelu, a może w restauracji …
Zatrzymałam się, wyrzuciłam całą zawartość torebki – nie ma … przewróciłam do góry nogami całą furgonetkę: wszystkie siatki, pudełka, walizkę, kosmetyczkę … nie ma …
Została tylko torba z laptopem, która przez wszystkie dni była na sali, a nie ze mną w hotelu … umysł mówił: nie ma prawa tam tego być, bo nie miałaś laptopa przy sobie w hotelu … a jednak zajrzałam do środka … i znalazłam!
Jeśli słyszeliście o wszechświatach równoległych, to sprawa staje się jasna.
A do podzielenia się tą historią zmotywował mnie Sławek, który po naszym dwupunktowym spotkaniu napisał dzisiaj tak:
„Wyobraź sobie że zajechałem do firmy, rozpakowuję laptopa z teczki a w teczce myszka i ładowarka do telefonu, których szukałem jeszcze w starym roku i za chiny nie mogłem znaleźć..sprzęt przepadł i już się z tym pogodziłem, zakupiłem nową myszkę i ładowarkę.. na 100% nie było tego sprzętu w tej teczce, bo była przeszukiwana kilkukrotnie..A tu taka niespodzianka… ale się uśmiałem… fajnie tak rozpocząć dzień i tydzień … taki pierwszy podwupunktowy feedback”

A R. Bartlett wyjaśnia to tak: „Jeśli twoja świadomość wchodzi w interakcję z kwantowym stanem materii, stajesz się jednością z obiektem swojego skupienia i natychmiast zlewacie się ze sobą. Wiem, że to może zabrzmieć, jakby było trudne, a może nawet niemożliwe, ale to nieprawda. Każdy potrafi tego dokonać. To, co dostrzegasz i wzmacniasz mocą swojej twórczej intencji, może stać się twoją rzeczywistością. Możesz nauczyć się opanować te elementy fizycznego królestwa. A wtedy twój świat staje się tym, co wymyślisz”

Będąc naturalnie w stanie pustki / neutralności, stwarzasz przestrzeń dla cudów, które kontrola ukrywa przed nami …

Macie podobne doświadczenia?
Ania

Dopuść niewidzialną siłę …

”Otwórz się na kroplę miłosierdzia, która przerodzi się w ocean życia. Kochaj siebie, a przekształcisz swoją rzeczywistość.” R. Bartlett

A gdybyśmy tak dopuścili do naszego życia to, co upragnione i niewidzialne…
Jeśli wiara w inne możliwości przekracza nasze możliwości pojmowania cudów, to wyniki końcowe będą nadal takie same …
Jeśli będziemy postrzegać, rozumieć, obserwować, oceniać „po staremu”, będzie „po staremu”.

Jeśli nasycimy postrzeganie neutralnością, nadamy inny kierunek doświadczeniom …
Wyrażanie intencji jest często mylnie rozumiane. Wydaje nam się, że intencja to coś, czego chcemy i musimy bardzo starać się to osiągnąć. Wkładamy dużo pracy w jej osiąganie, analizujemy, czy jesteśmy na właściwej drodze do intencji; zapełniamy siebie myślami i pytaniami, czy robimy wszystko dobrze, co robimy źle … czyli nadal jesteśmy w kontroli chcąc, aby coś się wydarzyło …
Po prostu nie wierzymy, że już posiadamy to, czego pragniemy.

Wydaje nam się, że musimy wkładać dużo wysiłku, ponieważ nie wierzymy, że zasługujemy; nie wierzymy, że już posiadamy to, czego pragniemy … a im bardziej obsesyjne pragnienie, tym głębszy stan braku …

Poddanie się fali serca rozpuszcza potrzebę kontroli – daje natychmiastową możliwość nawiązania rezonansu z polem cudów

Wysiłek wkładany w to, aby kontrolować jakikolwiek proces odciąga uwagę od doświadczania upragnionej zmiany.
Zrzuć całą głowę niżej, poddaj się fali serca i zadaj jej pytanie: dokąd mnie zaprowadzisz …

Ania

O szczęściu …

”Szczęścia nie można odnaleźć dzięki woli lub wzmożonemu wysiłkowi, bo zawsze jest już obecne, doskonałe i gotowe, w rozluźnieniu i zaniechaniu.
Nie niepokój się, nie ma niczego do zrobienia. Wszystko, co wydarza się w umyśle, nie ma najmniejszego nawet znaczenia, ponieważ nie jest rzeczywiste. Nie chwytaj się tego. Nie oceniaj.
Pozwól, by cała gra rozegrała się sama – by powstała i przeminęła – nie zmieniaj niczego. Wszystko się rozpuszcza i zaczyna od nowa, nieprzerwanie.
To tylko nasze poszukiwanie szczęścia nie pozwala nam go zobaczyć. Przypomina to tęczę, za którą idziemy i do której nigdy nie docieramy, ponieważ szczęście nie istnieje, a jednak zawsze już tu było i w każdym momencie ci towarzyszy.
Nie sądź, że dobre i złe doświadczenia są prawdziwe; są jak tęcze.
Pragnąc osiągnąć nie dające się ogarnąć, męczysz się na próżno. Kiedy tylko „puścisz” to dążenie, pojawia się przestrzeń: otwarta, zapraszająca i wygodna.
Więc korzystaj z niej. Wszystko już na ciebie czeka. Nie szukaj dalej. Nie wyruszaj do nieprzebytej dżungli, by odnaleźć słonia, który spokojnie stoi już w domu.
Niczego nie rób. Niczego nie wymuszaj. Niczego nie pragnij – oto wszystko wydarza się samo z siebie.” Rinpocze

Ufaj w to, co wie Twoje serce i pozostań z nim w kontakcie na zawsze.
Serce nie interpretuje – ono daje nam dostęp do tej części w nas, która WIE, że jest doskonała i kompletna. Serce to centrum prawdy, w którym wszystko jest dostępne. Jest naszym wewnętrznym połączeniem.
Ania

Jak rozwiązać problem …

Czasami, aby rozwiązać problem, wystarczy przestać w nim uczestniczyć.
Zostawić.
Wyjść poza cały zbiór tworzący jego specyfikę.
Odpuścić.
Zostawić atakujących w ich malutkich światach ogromnego niespełnienia.

Zmiana kierunku nie oznacza, że się poddajemy – dokonujemy wyboru, aby doświadczyć czegoś innego

Kiedy nasz kierunek obejmuje problem, zmierzamy cały czas do jego manifestacji.
Kiedy wybieramy inny zestaw, towarzyszące mu załamanie funkcji falowej pozwala na
pojawienie się cudów.

Rezygnując z potrzeby działania w problemie i rozumienia go, załamujemy funkcję falową zestawu problemowego do innej możliwości, do rzeczywistości, która dotychczas była nieobjawiona …

Jeśli z góry oczekujemy negatywnych rezultatów związanych z zestawem problemów, w których uczestniczymy, to kasujemy przestrzeń cudów, nie robimy dla nich miejsca …

Alan Wolf twierdzi, że w naszych mózgach istnieje „maszyna” do podróżowania w czasie.
Przenieś siebie w myślach do czasu, kiedy zostawiasz zbiór problemów.
To właśnie tego uczymy się i doświadczamy w dwupunkcie, który Wam pokazuję.
W czym dzisiaj przestaniesz uczestniczyć?
Odpowiedź to nic innego, jak Twoja intencja

Ania

Nadaj kierunek …

Intencja – wszystko, co sobą wyrażamy – nadaje kierunek.

„Kto wybiera początek drogi, wybiera też miejsce, do którego ona prowadzi”, Harry Emerson Fosdick.

Intencja nadaje informację do wszechświata, jaką formę my chcemy, aby przybrała.
Intencja = każda myśl, każde słowo, każda emocja, każde działanie.
Kiedy jedziesz samochodem, starasz się trzymać kierunku jazdy.
Twoją intencją jest jechać bezpiecznie po wyznaczonym torze.
Na pewno nie masz intencji, aby potrącić przechodnia, wjechać do rowu, uderzyć w drzewo, czy zderzyć się z innym samochodem.

Życie to właśnie DROGA, dlatego zawsze patrz w kierunku, w jakim pragniesz podążać.

Serce wie, że jesteśmy kimś więcej, niż nasze myśli i emocje. Ono zna to, czego umysł nie dopuszcza.
Zna Wolność.
Wolność płynącą z zostawienia nieprzydatnych struktur.

Kiedy przestajemy identyfikować się z z naszymi myślami i przekonaniami, stajemy się WOLNI i w końcu możemy zacząć tworzyć, a raczej BYĆ drogą serca.

Doświadczenia, które nazywamy negatywnymi – choroby, problemy, wyzwania, dolegliwości – to tylko punkty odniesienia, które pokazują nam, że wybraliśmy taki rezonans …
I kiedy w końcu świadomie wybierzemy rezonans poprzez serce, zator zmieni się w przepływ.

Moc serca to obfitość, radość, wolność i przepływ. Jego moc jest nieodłączną częścią nas.

Ania

O polu serca raz jeszcze …

Pole serca ma dostęp do wszystkich pól morficznych w hologramie miłości.

Jeśli wysyłasz intencję z serca, to pole serca prześle Ci w odpowiedzi informację, która odpowiada Twojej intencji.

I zrobi to bez wysiłku i bez żadnych warunków, ponieważ jego wibracja i częstotliwość jest właśnie taka.

Pole serca nie ocenia i nie interpretuje.
Jest STANEM, a nie odczuciem motyli w brzuchu.

Pole serca ma moc zamiany potencjału w prawdziwe doświadczenia.
Wystarczy zrzucić umysł niżej, bo to właśnie on zwykle zabiera nas poza stan pola serca.
Wybierając pole miłości wzmacniamy naszą moc tworzenia.
Tam, możemy nawet odłączyć nasze myśli od ograniczeń.
Kiedy rezonujemy z polem miłości, tworzymy harmonię, która odzwierciedla naszą boską naturę.
Kiedy rezonujemy z polem miłości, nasza duchowa istota przepływa we wszechświecie z lekkością.
Kochaj z rozmachem! Przede wszystkim siebie. Od Ciebie wszystko się zaczyna.

Ania

O myślach i zadawaniu otwartych pytań …

Oczekuj NIEOCZEKIWANEGO. Otwórz się na zmianę przekraczającą Twoje najśmielsze oczekiwania.
Jak stwierdził Einstein, szaleństwem jest robić nieustannie te same rzeczy i oczekiwać innych rezultatów.

Dobrze byłoby wyjść poza liniowy sposób myślenia (logika, analiza) i zacząć tworzyć nowe myśli, które dodasz do swojego postrzegania rzeczywistości, aby stworzyć inny wynik. Tylko wtedy uda się opuścić stare schematy.
Myśli tworzą naszą ogromną matrycę – tworzą sieć, która staje się naszym energetycznym podpisem …

Zapytaj siebie, jakie myśli wysyłasz w przestrzeń … czego dotyczą … jakimi emocjami są zabarwione … a później uświadom sobie, że właśnie tak przedstawiasz siebie wszechświatowi.

Najprostszym sposobem jest zadawanie sobie pytań. Ich otwarta struktura ma otworzyć przestrzeń w umyśle i dopuścić inne rozwiązania.

Zadając sobie pytania szybko zauważysz zmiany w sposobie obserwowania i współtworzenia swojej rzeczywistości. Kiedy rozluźnisz stare sposoby patrzenia, zobaczysz nowe aspekty, nowe możliwości.

Zadawanie sobie pytań nauczy Cię myślenia o rozwiązaniach.

Nauka potwierdziła, że światło ma zarówno cechy cząstki jak i fali. W praktyce oznacza to, że elektrony, które nas tworzą mogą zachowywać się różnie w zależności od tego, jaką perspektywę przyjmie obserwator. Mając tę świadomość, możemy dowolnie zmieniać fizyczne wzory.
Skoro fizyczna natura światła została określona jako zależna od obserwatora, to TY jako OBSERWATOR MASZ WPŁYW na wynik końcowy.

Można rozpocząć dzień prostym pytaniem:

„Jak by to było, gdyby dzisiaj wydarzyło się coś niezwykłego?”
„Jak by to było, gdy ta sprawa się rozwiązała?”
„Jak by to było, gdyby było inaczej?”
„Jak by to było, gdyby w tej kwestii zaszła zmiana?”
„Jak by to było, gdyby udało mi się odpuścić kontrolę?”
„Gdyby udało mi się dostrzec i zmienić to, co mnie ogranicza i blokuje, to jak zmieniłoby się moje życie?”
„Gdyby udało mi się dopuścić cuda do mojego życia, to jaka jakość zagościłaby we mnie?”
„Gdyby zagościł we mnie spokój, to jak inaczej mógłbym reagować?”

Wszystkie wydarzenia w naszym życiu to wzorce światła i informacji.

Jeśli chcemy cokolwiek zmienić, dobrze byłoby zmienić częstotliwość i jakość tych wzorców. Wprowadź pytania i obserwuj … bez chęci uzyskania natychmiastowej odpowiedzi … obserwuj otwierającą się przestrzeń.
A jeśli chcesz to poczuć w sobie, tak namacalnie doświadczyć, popraktykować i wrócić do siebie ze zmienioną matrycą wzorców, nie ma lepszego i sprawdzonego sposobu jak warsztaty dwupunktu.

Ania

O intencji …

”Intencja to energetyczny fundament do manifestowania. Żaden dom nie powstał bez planu. Intencja to taki właśnie plan do zbudowania domu. Richard Bartlett

W dwupunkcie intencja służy do nadania kierunku zmianie: myślisz / mówisz, w jakim aspekcie swojego życia potrzebujesz zmiany.

KAŻDA Twoja myśl jest intencją.

Na pewno jest Ci znana idea pól torsyjnych: to czasoprzestrzenne wiry, które przenoszą informacje przez powłokę myśli do materii.
Jakie informacje przenoszą? WSZYSTKIE, które powstają w naszym umyśle. Nie oddzielają ziarna od plew, przenoszą wszystko.
Dlatego warto nadawać kierunek zmianie nazywając to, do czego chcemy dotrzeć.

Narzekając na stan obecny też nadajemy kierunek … tylko czy na takim nam zależy?
Pamiętam, jak wiele lat temu, wylatując na urlop na tunezyjską Djerbę, powiedziałam do męża, że chcę wykorzystać ten tydzień na „zrzucenie” 4 kg. Kiedy dużo pływam, to jest pestka i nawet jedząc normalnie po prostu ubywa mnie w wodzie bardzo szybko.
Jesteśmy na miejscu, pierwszy dzień, dużo pływania w ciepłej, słonej wodzie – super!
Dzień drugi zaskoczył wszystkich, a najbardziej pracowników obsługi: 30 sierpnia, a tam huragan, burza nie z tej ziemi, ulewa, sztorm, czarna flaga i zero pływania … kolejny dzień to samo … i właśnie tego trzeciego dnia dopadło mnie takie zatrucie pokarmowe, że myślałam, że tego dnia wyzionę ducha.
Trzymało mnie 3 dni – odpoczywałam, leżałam sobie, spacerowałam w miarę możliwości, wyspałam się – i jak myślisz, ile ubyło???
4,5 kg.
Mąż skwitował to jednym zdaniem: Ty to zawsze osiągasz to, co chcesz.
Lało z przerwami cały tydzień, ale warunków do pływania już nie było (sztorm).

Błąd, który popełniamy polega na tym, że chcemy kontrolować DROGĘ do celu i cały jej przebieg. A przecież w przestrzeni wariantów istnieje nieskończona ilość możliwości.

Przebieg mojej intencji kompletnie mi nie przeszkadzał. Cieszyłam się z „wyniku” i ze współczuciem patrzyłam, jak Ci, których dopadło później, nie byli w stanie wsiąść do samolotu, oblegając toaletę, aż w końcu opóźniono lot.
Ktoś może powiedzieć dobitnie, że miałam dosłownie przes*any urlop ( pardon my French czyli wybaczcie „łacinę”). A ja wróciłam nie dość, że wypoczęta to jeszcze 4,5 kg lżejsza.

Może ten przykład pozwoli nam spojrzeć inaczej na temat docierania do postawionych intencji.
Trzymam kciuki za Twoje intencje – niech Ci życie zawsze sprzyja.

Ania

O powrocie do SIEBIE …

W naszych rozmowach często pojawia się pytanie: „Dlaczego nie ruszam do przodu, skoro tyle różnych rzeczy robię w tym temacie?”
Wtedy pytam: „Czy widzisz SIEBIE?”
Cisza.
Pytam dalej: „Czy czujesz SIEBIE?”
Cisza.
Nie odpuszczam: „Czy jesteś w SOBIE?”
Na tym etapie słyszę w słuchawce, że ktoś zaczyna łkać, a czasami dusi się płaczem.
Zamrożenie. Żeby przetrwać. Włączony tryb „survival”.
Masz tak?
Dom. Dzieci. Praca. Rodzice. Zobowiązania. Sprawy do rozwiązania. Działamy jak roboty wielofunkcyjne.
A gdyby tak odkryć zakryte …
O sercu dużo się dzisiaj mówi i pisze …
A TO warto odkryć i poczuć …
Odmrozić.
Wrócić do SIEBIE …
I wtedy, nareszcie, jesteś na pierwszym miejscu.
Wraca równowaga pomiędzy byciem, czuciem, myśleniem i robieniem.
Dopiero wtedy, gdziekolwiek się znajdziesz, stworzysz atmosferę mocy i miłości.

Twoja prawdziwa siła bierze się ze świadomości KIM JESTEŚ i CZEGO Z SERCA PRAGNIESZ …
Kiedy poświęcasz się dążeniu do materii, zaspokajania cudzych potrzeb, tracisz z oczu siebie.
Pewnie pochłania Cię codzienna pogoń, która jeszcze bardziej oddala Cię od … CIEBIE …
Tracąc połączenie ze swoim prawdziwym wnętrzem, zapominamy o prawdziwej sile, która nieustannie pozostaje w kontakcie z naszymi najwyższymi ideałami.
Nie mając kontaktu z tą najprawdziwszą cząstką nas samych i ze źródłem naszej siły i mocy, nie potrafimy zrobić kolejnego kroku. Nie wiemy JAK.
Odczuwając paraliż, zaczynamy myśleć, że nie mamy szczęścia w życiu.
Wtedy koniecznie trzeba się zatrzymać, w sobie, popatrzeć jeszcze raz i zobaczyć, że Ty jesteś światłem.
Śmiało mów do siebie: Jestem Światłem. To Twój naturalny stan.

Ania

O tym, że zawsze masz wpływ …

Zawsze masz wpływ na to, czego oczekujesz – czy będą to oczekiwania „pozytywne” czy „negatywne”.
Wybór należy do Ciebie.
Tę oczywistą prawdę też znasz: dostajemy nie to, czego chcemy, tylko to, czego się spodziewamy …
Ze wszystkiego, co istnieje i jest dostępne jedyną kwestią, nad którą masz kontrolę jest Twój sposób myślenia.
Jeśli podejmiesz decyzję, że zapanujesz nad myślami, automatycznie zapanujesz nad emocjami i czynami. To z kolei przełoży się na Twoje „przeznaczenie”.

Najlepsze, co możesz dla siebie zrobić, to żyć z przekonaniem, że wszystko będzie dobrze – wtedy wszechświat odpowie na Twoje oczekiwanie – pamiętaj, że stworzysz wtedy pole siłowe energii, która przyciągnie tę kwestię do Ciebie i Ciebie przyciągnie do niej.

Mózg działa niczym żywy magnes – przyciągniesz doświadczenia, które są naładowane energią Twoich dominujących myśli. Emocje są jak ładunki elektryczne – przyciągają … podobne …

Krytykowanie innych, którym się powiodło, umniejszanie ich sukcesom, wartościom, stworzy wokół nas energetyczne pole, które dla nas zamanifestuje się jako efekt zazdrości i rozgoryczenia…
Uznanie ich sukcesu i wartości stworzy dokładnie takie pole energetyczne dla nas.
A teraz odważnie i z dobrym uczuciem chwal, podziwiaj, komplementuj tych, którym się udało.
Mówię bardzo poważnie: powiedz im to!

Chwal ich talenty, wyniki jakiejkolwiek pracy – tak, jak pragniesz, aby doceniono Ciebie.
To równie mocne, jak praktykowanie wdzięczności.
Komu dzisiaj chcesz powiedzieć dobre słowo?
Ania

O tym, że jesteś Arcydziełem …

Jesteś arcydziełem.
I jak się z tym czujesz?

Na pewno choć raz w życiu dane Ci było zobaczyć rzeźbę Michała Anioła 'Dawid’.

Jeśli wierzyć przekazom, pewnego ranka Michał Anioł szedł do swojej pracowni i w bocznej uliczce dostrzegł ogromną bryłę marmuru. Przechodził tędy wiele razy, lecz nigdy wcześniej jej nie zauważył. Podszedł do niej, przyjrzał się jej dokładnie i uświadomił sobie, że jest idealną bryłą, której od dawna poszukiwał, aby stworzyć zamówioną rzeźbę. Jego słowa brzmiały tak: ”Od samego początku widziałem Dawida w tej bryle marmuru. Moim jedynym zadaniem było usunięcie wszystkiego, co NIE było Dawidem, aż została już tylko sama doskonałość”

Jesteśmy niczym Dawid uwięziony w marmurze.
A Twoim najważniejszym, najgłębszym celem jest wyzbycie się wszystkiego, co Ciebie blokuje i ogranicza:
lęków
niepewności
wątpliwości
blokad
zamartwiania się
aby w końcu wyłoniła się ta najlepsza wersja nas: czysty potencjał.

Zacznij od małych kroków – potęga jednej małej zmiany przybliży do Ciebie kolejne.

Trzeba tylko wpaść w ten wir – cały wszechświat jest energią w ruchu, a wszystkie substancje wibrują z różną częstotliwością. Twoje myśli też wibrują, a Twoje fale myślowe mają zdolność natychmiastowego przenikania przez dowolną substancję – poza czasem i przestrzenią.

Jeśli martwisz się, odczuwasz lęk, niezadowolenie, tworzysz negatywne energetyczne pole siłowe, które odpycha to, o czym skrycie marzysz.
Mam nadzieję, że już wiesz, co masz zrobić.

Ania

O tym, kim nie jesteś …

”Nie możesz powiedzieć, że jesteś tym, kim myślisz, że jesteś… By wiedzieć, kim jesteś, najpierw musisz zbadać i wiedzieć, kim nie jesteś” Sri Nisargadatta Mahraj

Nie jesteś umysłem.
Nie jesteś grą słów.
Nie jesteś wysiłkiem.
Nie jesteś kontrolą.
Nie jesteś niewolnikiem.
Nie jesteś rolą do odegrania.

Jesteś czystym potencjałem; mocą, siłą, która pisze scenariusz swojego życia.

Uwielbiam ten moment, kiedy jesteśmy razem, tworzymy wokół siebie energetyczne bańki uniwersalnej miłości i zaczynamy …
Przenosimy się w stan świadomości naszych intencji.
Ty piszesz na kartce dwie najważniejsze (to podczas grupowych sesji z dwupunktem), a ja pracuję dla Ciebie dwupunktem i matrycą energetyczną, sprowadzając przydatne dla nich informacje.
Równocześnie prowadzę Cię w ćwiczeniach językiem światła, aby udało Ci się zmienić zakłócające wzorce – tutaj dokładasz kolejne intencje.
To głęboki i wielowymiarowy proces.

Razem tworzymy nowe hologramy – energetyczne formy wypełnione nową informacją, zasilone Twoją energią serca.
Wszystkie Twoje myśli, uczucia i działania tworzą hologramy tego, czemu dajesz uwagę. Dlatego nigdy nie patrz w kierunku,
w którym nie chcesz jechać.
Patrz w kierunku, w którym pragniesz podążać. Twórz hologramy szczęścia.

Ania

Pora postawić siebie na pierwszym miejscu …

„Nie pozwól, by gorsze momenty przyćmiły Twój blask.
Nigdy się nie poddawaj.
Nigdy się nie cofaj.
Jeśli idziesz przez piekło – nie wolno Ci się zatrzymywać.
Dobrze wiesz, że po burzy zawsze wychodzi słońce.
Pamiętaj, że bez względu na to, ile razy upadłeś, zawsze się podnosiłeś.
Bez względu na to, ile razy przestawałeś wierzyć w siebie, zawsze dawałeś radę.
Każdy koniec potrafiłeś zamienić na nowy początek.
ZROZUM – JESTEŚ SILNIEJSZY NIŻ MYŚLISZ.
Spójrz wstecz. Obejrzyj się za siebie. Dziś możesz już dostrzec, że wszystkie 'problemy’ były tak naprawdę krokami.
Wszystko, co życie rzucało Ci pod nogi, było tak naprawdę drogą.
Drogą niezbędną do tego, byś dziś stał się tym, kim jesteś.
Nie chcesz być już dłużej więźniem oczekiwań innych osób. Masz dość tkwienia w bylejakości.
Jesteś gotowy, by wyrwać się z szarej codzienności dnia.
Koniec nic nie wartych znajomości i tracenia czasu na życie bez polotu.
NAJWYŻSZA PORA POSTAWIĆ SIEBIE NA PIERWSZYM MIEJSCU.
Zawalczyć o swój uśmiech i szczęście.
To prawda, że życie zaskakiwało Cię niejednokrotnie.
Wiele razy bywało niesamowicie ciężkie.
Nauczyło Cię, że w trudnych momentach możesz liczyć tylko na siebie.
Czas zacząć wierzyć, że potrafisz.
Czas zacząć myśleć, że możesz.
Czas oderwać się od wszystkiego, co Cię rani.
Czas zrozumieć, że jesteś zdolny do większych rzeczy.
Czas na zmiany.
CZAS NA CIEBIE”
Tomasz Badura z książki „Gentleman”

Pokaż światu światło, które jest w Tobie …

Świeć jasno jak diament. Świeć swoim światłem. Dla światła nie ma barier.
Piękny człowieku odczep się od siebie. Odpuść. Świeć swoim światłem.
Nieustannie dziękuj za to, co masz, a na pewno masz więcej niż Ci się wydaje.
Pamiętam, jak czepiałam się siebie. Byłam mądra, zdolna, kreatywna, piękna, zgrabna … i … dzisiaj patrząc na siebie z tamtych lat stwierdzam, że wierzyłam w braki, które nie istniały…

Będziesz szukać na sobie skaz – znajdziesz je – już umysł się o to zatroszczy, aby je wypunktować.
Będziesz szukać w sobie piękna – serce je wskaże.

Po prostu od teraz odczep się od siebie. Zaryzykuję: pokaż wewnętrznemu krytykowi środkowy palec za każdym razem, kiedy zabierze głos.
Najgłębiej poznaję Was podczas sesji indywidualnych, kiedy spędzamy razem w zaufaniu trochę czasu. Samokrytyka, nadmierne oczekiwania wobec siebie pojawiają się za każdym razem. I nawet, jeśli ktoś tego nie wypowie, i tak wyczuję. I te wzorce rozpuszczamy w pierwszej kolejności.
Nie daję złotych rad – nie ma jedynej i słusznej drogi dla każdego. Ale gdybym miała ją dać to brzmiałaby: zostaw siebie w spokoju.
Pozostań w ciszy ze sobą. Odetnij się od całego zgiełku, który napiera na Ciebie z niezadowoleniem i narzuca pseudo standardy.
Niech celem będzie spokój. Jego brak tworzy dwa bieguny. Obserwuj siebie w ciszy i czekaj.

Ania

O mocy w nas …

Podsumowanie NAS – nas jako istoty żyjące w tym potencjale. Istoty zbyt często szukające na zewnątrz, zbyt często słuchające warunków lub stawiające sobie warunki:

„Dokonywanie cudów we własnym życiu nie jest bardziej skomplikowane niż zrozumienie metafizyki Prawa Uniwersalnego. A ponieważ prawo to jest niezniszczalne i przez to nieskończone, wiemy, że Siła, z której korzystali cudotwórcy, jest nadal dostępna. Jednak wychowując się we współczesnym społeczeństwie, nauczyliśmy się wierzyć tylko w to, co możemy logicznie zrozumieć. Nie nauczono nas, że Prawo Uniwersalne ma nieograniczony potencjał, ani że Siła ta jest do naszej dyspozycji i możemy jej używać, aby czynić cuda w naszym życiu. Każdy z nas ma w sobie NIEOGRANICZONĄ MOC. Dokonywanie cudów w naszym życiu to kwestia utożsamienia się z tą MOCĄ, zrozumienia jej właściwości i nauczenia się korzystania z niej w skuteczny sposób. Utożsamienie polega na tym, iż uświadamiasz sobie, że ta MOC znajduje się w Twoim wnętrzu.” S. Wilde

SIŁA / MOC jest czystą energią, która akceptuje wszystko, co wysyłasz: wszystkie Twoje myśli, uczucia, emocje, działania. SIŁA/MOC nie ocenia ich, tylko odsyła je do Ciebie w postaci tego, czego doświadczasz.
Nasze skostniałe przekonania, zbiory wierzeń, ograniczenia, schematy wierzeń, oddalają nas od naszej prawdziwej natury i od zrozumienia cudów.

A jeśli jeszcze tam nie jesteś, zapytaj siebie: jak jeszcze musi się pogorszyć sytuacja, zanim zaczniesz coś z nią robić? Czy masz gotowość do podjęcia decyzji o zmianie w tej chwili? Zmianie, która zaprowadzi Cię do nieskończonej mocy tworzenia szczęścia i bycia nim.

Cały wszechświat czeka, aby pomóc Ci zrobić kolejny krok. „Nie możesz mamrotać tajemniczych słów, pokazywać o północy mistyczne znaki, mówić 'Jestem wtajemniczony’ i spodziewać się, że Siła Ci odpowie – tak nie będzie. Ale kierując się ku niej i przyjmując odpowiedzialność za swoje życie, stawiasz następny krok.” S. Wilde

Tylko Ty, wyłącznie Ty, tworzysz każdą chwilę swojego życia.

Ania

Czym jest życzenie …

Dzisiaj natknęłam się na opis słowa „życzenie”:

„Życzenie to stan świadomości odczuwany jeśli przyszły, potencjalny stan rzeczy postrzegamy jako bardziej korzystny niż stan obecny lub korzystne wydaje nam się przedłużenie stanu obecnego, jednocześnie wierząc lub będąc pewnym, że mamy wystarczający wpływ na przyszły stan rzeczy.”
A my już wiemy, że ZAWSZE mamy WPŁYW.
Może czasami tylko wiary brakuje … i tej pewności nie jesteśmy pewni …
Kwantowy przeskok to przeskok w świadomości: jeśli wykreowałam coś, co nazywam „negatywnym” to mogę sobie pogratulować – oznacza to, że MAM MOC, potrafię tworzyć.
Kolejnym krokiem jest zrozumienie, że proces kreacji jest JEDEN, czyli, że mam taką samą moc wykreowania „pozytywnie”.
Jak to zrobić?
Na poziomie kwantowym, czyli natychmiastowym, KAŻDA MYŚL jest INTENCJĄ.
Wybierz te najwspanialsze, budujące i zawsze patrz w kierunku, w którym pragniesz podążać. Stworzysz wtedy energetyczną matrycę swojego planu – niepowtarzalny holograficzny wzór. Utrzymuj ten hologram w swojej świadomości – nadajesz tym samym komunikat to kwantowego pola możliwości.
Jeśli następnie zasilisz tę matrycę zaufaniem, wiarą, dobrym uczuciem, pewnością – zbierzesz wymarzone plony. To nie może się nie udać!

Zejdź z drogi, przestań przeszkadzać. Zrzuć umysł niżej i obserwuj …

Ania

Jestem szczęściarą …

Jestem szczęściarą. I sama zaprowadziłam siebie do tego stanu szczęścia. Bo przecież nikt inny nie mógł zrobić tego za mnie.

Kiedy było pod górkę wiedziałam, że to tylko sprawdzenie mojej determinacji, że to tylko informacja.

Po drodze obserwowałam gierki umysłów: że siły ciemności nas chcą wchłonąć, że ktoś nam energię wysysa, że istnieją jakieś byty i inne podobne. Koncepcje umysłu, zniewalające, straszące, oczywiście po to, aby nami łatwiej zarządzać i manipulować.
Po drodze obserwowałam, że ludziom łatwiej jest uwierzyć w ciemność niż w Anioła.
Że kiedy mówisz do nich z radością i otwartością, szukają w tym drugiego dna, bo do tej pory słyszeli tylko o dziurach w swojej aurze …
Ale nawet to mnie nie zniechęciło. Szłam uparcie dalej z tym swoim monotematycznym przekazem, że Źródło jest tylko jedno: czyste światło. I to właśnie Ono jest wszędzie: w skałach, górach, jeziorach, kwiatach, w nas, wszędzie. A cała reszta to tylko koncepcje, konstrukcje, wymysły pochodzące z chęci zniewalania umysłu na bazie lęku.
Mówią, że po owocach ich poznamy. Myśl rodzi owoc. Podobne przyciąga podobne.
I tak się nawzajem przyciągamy…

Wspaniałe jest to, że gdziekolwiek jestem, zawsze mam z kim wypić kawę, pogawędzić, pójść na spacer; w każdym mieście ktoś życzliwy proponuje a to nocleg, a to obiad przyniesie na salę, a to obdaruje pysznym ciachem lub własnym domowym chlebkiem, muffinką; uściskiem, uśmiechem, podziękowaniem, normalną życiową rozmową … podzieli się swoimi sukcesami; pokaże zdjęcia dzieci, wnuków; razem się śmiejemy, razem płaczemy … no po prostu jestem szczęściarą i dziękuję za tę koooopę szczęścia.

Ania

O frustracji w korporacji i głośnym DOŚĆ…

Trudno przewidzieć, co dzisiaj robiłabym, gdyby nie pasja … i nieustanne dążenie w myślach do spełnienia mojego marzenia.
Zawsze wiedziałam i czułam, że chcę pracować z ludźmi. Potrafiłam wysłuchać, nie doradzać, empatycznie poczuć, zrozumieć, pomóc samą obecnością. Ludzie mówili, że mam taką energię, która koi.
Ale z roku na rok narastała moja frustracja, że już dłużej nie dam rady pracować tam, gdzie byłam. Ogarniał mnie taki wewnętrzny paraliż, który w środku krzyczał: DOŚĆ!
Moja praca, dla kogoś kto obserwował ją z zewnątrz, była fajna. Projekty, innowacje, namacalne sukcesy, gratulacje, podziękowania.
Doszłam już do takiej perfekcji, że na biurku nie leżał nawet jeden papier – wszystko w tempie załatwiałam na pniu i skrupulatnie archiwizowałam.
Tak zwana ocena pracownicza na poziomie 5 mówiła: to, co robisz i jak to robisz może być wzorem dla innych oddziałów w kraju.
A serce krzyczało: DOŚĆ!
Brakowało mi decyzji. Tego podpisanego przeze mnie papieru, który byłby manifestacją mojego DOŚĆ. Nie miałam odwagi? A może liczyłam na to, że samo coś się zmieni?
I dalej czułam wyraźnie to DOŚĆ!

Aż któregoś dnia wszechświat uznał, że mi pomoże.
W firmie zmiany. Likwidacja mojego kierowniczego stanowiska. Tak tak, po tych wszystkich sukcesach i gratulacjach… tak po prostu … nawet zaproponowano mi inne i miałabym robić to samo dalej tylko za mniejsze pieniądze, bo czasy takie trudne …
Kto pamięta mnie z tamtego czasu ten wie, jakie szczęście na mnie spłynęło. 
Wzięłam odprawę i sobie poszłam. To był POCZĄTEK, a nie koniec świata.
I jestem tu gdzie jestem. Z Wami. Ze sobą. I z tymi niezwykle cudownymi możliwościami.
I chociaż pracuję bardzo dużo, właściwie siedem dni w tygodniu, to jestem taka szczęśliwa
Bo kiedy robisz to, co kochasz to ma to sens. Ja tym żyję.
Twoja myśl jest intencją, która nadaje kierunek zmianie. Pomyśl. Poczuj. Wyraź i odpuść. A potem czujnie obserwuj cudowne zbiegi okoliczności, które zaprowadzą Cię do Twoich marzeń.
A jaka jest Twoja historia?

Ania

Nie wierzę w energetyczny wampiryzm …

Gdzie jest teraz Twoja energia?
W Tobie? Wokół Ciebie? Wtedy czujesz siłę. Wiesz, że jesteś na właściwej drodze. Masz zaufanie. Pewność. Radość.
Czy rozproszona?
Rozproszona w myślach, obawach, nieustannym pomaganiu, wspieraniu, w byciu ramieniem, w radzeniu sobie, w lękliwym szukaniu rozwiązań, w pytaniach bez odpowiedzi, w złości …
NIE WIERZĘ W ŻADEN WAMPIRYZM ENERGETYCZNY.
Nikt nie może nam „zabrać, wyssać” naszej energii, ponieważ nikt oprócz nas samych nie ma dostępu do naszej wolnej woli …

Czujemy się słabiej, gorzej, ponieważ sami wydatkujemy naszą energię w sytuacjach, które nie są zgodne z naszymi przekonaniami, oczekiwaniami i wartościami.

Pojawiające się wtedy rozczarowanie, gniew, uruchamiają walkę, która nas spala …

Wydatkujemy energię kiedy jesteśmy przemęczeni, niewyspani, w emocjach.
Jedyne rozwiązanie to przejąć we własne ręce swój panel sterowania.
Jedno z mocnych ćwiczeń programu dwupunktu część 3 polega na świadomym sterowaniu przepływem naszej energii: pomaga nam ją nie tylko odzyskać, ale również tak ukierunkować jej przepływ, aby poczuć się osadzonym w sobie, z siłą do działania. Wykonywanie tego ćwiczenia nasyca nas nie tylko energią, ale również wibracją pożądanych cech, stanów emocjonalnych. „Magia” i fizyka spotykają się tutaj na równym poziomie.
I nie chodzi o to, aby na siłę siebie naprawiać. Cel jest prosty: tak jak do stworzenia obrazu potrzebujesz płótna, pędzla, farb, tak do odzyskania równowagi mogą przydać się różne narzędzia – zadbaj o siebie, bo nikt tego nie zrobi za Ciebie.

Ania

O szczęściu …

Szczęście. Dla mnie jest stanem spełnienia, które płynie z dbania i troski o siebie.
Zależy tylko ode mnie i od mojej relacji ze sobą.
Szanuję potrzeby mojego wnętrza i pozwalam wewnętrznej nawigacji na prowadzenie do wyrażania czystego potencjału przestrzeni serca.
Ufam, że istnieje doskonały plan, który jest dla mnie dostępny dzięki synchronizacji przestrzeni serca z cudownymi zbiegami okoliczności.
Sytuacje traktuję jako drzwi, przez które przechodzę, aby zobaczyć, co jest po drugiej stronie. Są też takie drzwi, których nie otwieram.
A jeśli, pozornie, nie ma drzwi, to je tworzę, buduję i doświadczam.
Świadomie, z wolnością wyboru. Bez słuchania cudzych rad …
No właśnie. Kiedyś usłyszałam mądre zdanie: „Nigdy nie pytaj ludzi, co o tobie myślą, bo ci powiedzą…” – powiedzą z poziomu własnych przekonań i swoich filtrów percepcji.
Akceptacja doskonałego porządku daje przepływ i uwalnia umysł od dramatu …
A przepływ jest pełen intuicyjnej wiedzy, kiedy podążać dalej, a kiedy odpuścić …
Radość pojawia się w konsekwencji działań, w których nie wyrzekam się siebie i żyję w zgodzie ze sobą a nie zgodnie z oczekiwaniem różnych społeczności. Takie podejście niesie ze sobą przetasowania. Czasami konieczne, wręcz niezbędne.
Oczywiście korzystam ze wszystkich znanych mi technik kwantowych, czemu nie … to właśnie one otworzyły mi oczy na możliwości mechaniki kwantowej. To nie manipulacja rzeczywistością, tylko świadoma kreacja wynikająca ze świadomej wiedzy. A rozwój to świadomość.
Wyraź intencję przyciągania wspaniałych zbiegów okoliczności, które zaprowadzą Cię do … SIEBIE.
Wszechświat zawsze nam sprzyja. Zawsze.

Ania

Czasami wygrywasz, a czasami uczysz się …

To, do czego zmierzasz jest zewnętrznym markerem, do którego prowadzi droga. I to o tę drogę chodzi.
Cieszymy się, jeśli droga spełnia nasze oczekiwania.
Ale kiedy ich nie spełnia, zdarza się nam wytworzyć frustrację, szukać przyczyn, racjonalnie analizować. Wtedy warto świadomie i krótko rozróżnić, co możemy zrobić inaczej, zamiast szukać winnych: osób, decyzji, okoliczności.

Kiedy mam taką sytuację zadaję sobie pytanie: w jaki sposób jest to dla mnie przydatne? i zostawiam je w przestrzeni … odpowiedź zawsze się pojawia w nieoczekiwanej chwili, zwykle wtedy, kiedy odpuszczam kontrolę. I zawsze okazuje się, że wszystko było przydatne.

Jeśli natomiast pozostaniesz w nadmiernej i krytycznej analizie, wzmocnisz sprawę. Umysł będzie żył tylko jej roztrząsaniem, poczuciem winy, niezadowoleniem.
Cokolwiek się wydarza, pytaj siebie: w jaki sposób jest to przydatne? Co mam z tym zrobić? Gdyby udało mi się dostrzec, co jeszcze mnie ogranicza, to jak zmieniłoby się moje życie?
I pamiętaj o potężnym świetle w Twoim sercu.

Ania

O Źródle …

Źródło jest tylko jedno. Czy nazwiemy je Stwórcą, Najwyższą Inteligencją, Światłem czy Bogiem, Źródło jest jedno. Dla wszystkich to samo.
Z tego jednego Źródła pochodzi wszystko, co istnieje.
Poza doktrynami. Poza podziałami.
Źródło nie klasyfikuje.
Źródło nie ocenia.
Źródło nie etykietuje.
Źródło nie wyklucza.
Źródło nie tworzy podziałów.
Źródło nie stawia warunków.
Źródło nie obraża.
Źródło nie zabiera praw.
Źródło nie upokarza.
Źródło to akceptacja
Godność
Miłość
Tolerancja
Prawo do bycia sobą
Uczucia wyższe
Szczęście
Odwaga
Wolność
Równość
Sprawiedliwość
Zrozumienie
Istnieją systemy, które polegają na wykluczeniu tych, którzy do nich nie przynależą z przyczyn znanych tylko tym systemom.
Jesteś Źródłem i każdy, z natury istnienia Nim jest.
Ze Źródła powstaliśmy i do Niego powrócimy. Wszyscy. Równi.
Nie chowajmy głowy w piasek. Zabierzmy głos. Pokażmy granice.
Bo jutro mogą to być blondynki, brodaci, w okularach …
Wszyscy to wiemy studiując poszerzanie horyzontów.
Teraz przekujmy tę wiedzę o równości, wysokich wibracjach w czyn.
Bez tego będzie tylko pustą, nic nie znaczącą teorią.
Można mówić, że się troszczymy, ale będą o tym świadczyć nasze czyny.

Ania

Czym jest CUD …

Każdy może go zdefiniować inaczej w swoich doświadczeniach.
Odnoszę wrażenie, że cuda wydarzają się nie wtedy, kiedy posiadasz szczegółowy plan w ścisłej kontroli, ale wtedy, kiedy odpuszczasz kontrolę …
Dlaczego?
Twoja intencja jest myślą, a myśl to fala, która „wypuszczona” płynie …
Kontrola jest stanem napięcia, walki, nieustannym zaznaczaniem braku …
Jeśli kontrolujesz wyrażoną intencję, nieustannie pytasz siebie, kiedy to będzie, jak długo masz jeszcze czekać, dlaczego tego nie ma lub dlaczego nie przebiega zgodnie z planem – do Twojej fali dołącza informacja dotycząca braku …
Brak z kolei rodzi frustrację.
Zobacz jak szybko wymarzona intencja nabiera odwrotnej jakości. Jeśli do tego dołączy wewnętrzny krytyk, to szanse na wymarzony efekt maleją.
Mój sposób na manifestację jest taki: pomyśl na czym Ci zależy i wyraź swoją intencję. Sprecyzuj ją dowolnymi słowami. Zrzuć umysł niżej, przenieś świadomość do przestrzeni serca i odpuść.
Takie podejście otwiera przestrzeń … uwalnia od kontrolowania …
Obserwuj synchroniczne wydarzenia, podążaj za „zbiegami okoliczności”, czasami zadawaj sobie pytanie: gdyby udało mi się dostrzec, co jeszcze mnie ogranicza to jak zmieniłoby się moje życie?
Dla mnie CUD to niespodzianka. Nie mam oczekiwania, co dokładnie i jak ma się wydarzyć. Obserwując to, co się wydarza widzę, że dostaję więcej niż to, o co poprosiłam.
Przestrzeń serca emanuje zaufaniem. Intuicją. Mocą. Wiarą. Jedyne miejsce, które nie interpretuje, nie ocenia. Osadza w uważności i obfitości tu i teraz.

Ania

O potędze pola serca…

Przestrzeń serca to miejsce cudów.
Cokolwiek robisz dla siebie z tego poziomu, aby poprawić jakość swojego życia, wykiełkuje …
Narodzi się w Tobie. Musisz tylko dać temu początek. Świadomością i decyzją.
SERCE ma najpotężniejszą moc: nie interpretuje, nie ocenia, nie stawia warunków.
Nawet, gdy dla umysłu jest bardzo źle, SERCE nieustannie wysyła fale miłości.
Dlaczego nie czujemy tego namacalnie? Dlaczego nie umiemy z tego skorzystać? Ponieważ umysł zabiera nas poza stan serca i prowadzi inną drogą… umysł analizuje, tworzy lęki, dystans, ma zawsze wytłumaczenie. Zamraża nas w trybie przetrwania.
Przestrzeń serca jest osiągalna dla każdego … zawsze … bo zawsze jest w nas … i łączy nas z jednolitym polem kwantowym …
Nie trzeba jej tworzyć, bo nią jesteśmy.
Wystarczy przenieść tam uwagę … drop down … zejdź świadomością niżej … zrzuć umysł … teraz … kiedy to czytasz … i pozwól świadomości płynąć niczym fale w nieskończoność … to takie proste …
Czego możesz się tutaj spodziewać ?
Ciszy
Spokoju
Lekkości
Radości
Wzruszenia
Jedności
Akceptacji
Wolności
Odwagi
Spełnienia
Pogodzenia
bez żadnych warunków …

A kiedy Twoja świadomość już tam jest wyraź swoją intencję: jak inaczej pragniesz doświadczać życia, co jest dla Ciebie teraz najważniejsze.
Pozwól swojej intencji płynąć … odpuść chęć kontrolowania jak ma przebiegać … pozostaw otwartą przestrzeń …
Zrzuć umysł niżej … wyraź intencję … i odpuść … odpuść kontrolę …

Ania

O hologramach …

Doktor nauk fizyczno – matematycznych A. Moskowskij stwierdza, że „Świat to gigantyczny hologram. Każdy jego punkt posiada kompletną informację o świecie w ujęciu ogólnym. Podstawa świata to ŚWIADOMOŚĆ, a tutaj nośnikiem informacji są pola torsyjne. Słowa i myśli to torsjony, które tworzą zjawiska świata. Kiedy rodzi się myśl, wie o niej od razu cały świat. Człowiek wyświetla się we wszechświecie w proporcjach znacznie większych niż wielkość jego fizycznego ciała. Kiedy to zrozumiemy, dotrze do nas jak ogromna odpowiedzialność spoczywa na każdym człowieku. Istnieje ŚWIADOMOŚĆ jako jednolity globalny twór”.
Czyli wszystko, o czym myślisz, rozmawiasz, co odczuwasz i czego doświadczasz, trafia na poziom pól torsyjnych i jest przenoszone przez powłokę myśli do materii. Jeśli obecne wyniki końcowe, włącznie z emocjami i samopoczuciem, nie zadowalają Cię i są wyzwaniem, to aby mogła zajść zmiana, Twoim zadaniem jest nadać inne informacje do pól torsyjnych. I właśnie po to stworzyłam wszystkie ćwiczenia na poziomie języka światła. Dzięki nim możliwe jest stworzenie NOWEJ MAPY wzorców. Poziom KWANTOWY jest poziomem NATYCHMIASTOWYM – to TY decydujesz, jaką przestrzeń wariantów wybierasz.

Ania

O granicach …

Granice.
Czy potrafisz je stawiać? Jakie są Twoje granice? Czy są sztywne i niezmienne czy też elastyczne?

Granice są nam potrzebne, aby chronić siebie i nasze wartości. Nie wynikają z poczucia zagrożenia tylko ze zdolności do słuchania naszego wnętrza, z którego płynie zaufanie i radość.

Istnieją ludzie, których cieszy nasza radość. Są też tacy, których nasza radość irytuje.

Granice są bardzo przydatną częścią nas, która pomaga nam poznawać siebie istniejących w relacjach ze wszystkim wokół. Nie oznaczają zamknięcia. Możesz nadal emanować otwartym sercem i stawiać elastyczne granice. Zbyt sztywne i ustalone z wyprzedzeniem spowodują ograniczenie i nawykową reakcję.

Elastyczne granice dają Ci WYBÓR. A jedynym momentem, kiedy wydaje Ci się, że nie masz wyboru jest chwila, w której nie wiesz, że masz wybór …

Elastyczne granice pozwalają Ci na twórczość i przepływ nie spalając Twoich emocji. Mogą dawać Ci jednocześnie elastyczność i siłę. I nawet jeśli ktoś będzie próbował Tobą manipulować w poczuciu wyższości, Twoje elastyczne granice pozwolą Ci pozostać w mocy i neutralności. Pamiętaj, że bezwarunkowa miłość nie oznacza akceptowania i tolerowania warunków, które naruszają Twoje granice.
„Sami uczymy innych jak mogą nas traktować przez to, na co im pozwalamy.”

Ania

Od czego nie zależy moje życie …

Moje życie zależy ode mnie.

Nie zależy od teorii.
Nie zależy od Księżyca.
Nie zależy od opinii innych.
Nie zależy od channelingów.
Nie zależy od wymyślonych przez ludzki umysł „wampirów energetycznych”.
Nie zależy od horoskopów.
Nie zależy od symboli.
Nie zależy od religii.
Nie zależy od pseudoporad.
Nie zależy od warunków do spełnienia, aby …
Nie zależy od przekonań innych ludzi.
Nie zależy od segregujących teorii 3D, 4D, 5D i innych D.
Nie zależy od reptilian i żadnych innych wymyślonych stworów.
Nie zależy od tego, czy siedzę ze skrzyżowanymi nogami i rękami.
Nie zależy od tego, co kto zobaczy w mojej aurze.
Nie zależy od rytuałów.
Nie zależy od wymyślonego do manipulacji szatana, sił ciemności …
Nie zależy od tego, czy ktokolwiek się ze mną zgadza.
Nie zależy od cudzych projekcji.
Ja, Ty = ŚWIATŁO. Czysty potencjał. Fala miłości. Empatii.

Nasze ciała emitują sto tysięcy biofotonów w każdej sekundzie… Jesteśmy istotami światła. Dlaczego zatem udajemy ciemniejszych???
Dlaczego wydaje nam się, że coś jest z nami nie tak; że musimy coś w sobie korygować, naprawiać …
Jeśli dostrzegasz kontrast, potraktuj go jako świadomość pomagającą dokonywać rozróżnień z czym chcesz rezonować. Niech stanie się dla Ciebie rozpoznaniem. Niech będzie drogowskazem do radości.
Torsyjny sygnał radości powstającej z miłości – czystego światła – wysyłany jest natychmiast i rozchodzi się natychmiast.
I nigdy nie przygaszaj swojego światła, aby ktoś inny mógł przez to poczuć się lepiej.
Życzę Ci odkrycia MOCY WYBORU.
I tak jak teraz siedzisz: zamknij oczy i świeć swoim światłem.

Ania

O zaufaniu …

Czym jest zaufanie?
To nie tylko pozytywne myślenie. To stan bycia, który staje się sposobem życia. Wychodzę z założenia, że w każdej chwili podejmuję najlepsze decyzje spośród dostępnych możliwych rozwiązań. Bywa, że w ufności podejmuję je szybko, ale zdarza się, że trochę to trwa – wtedy obserwuję siebie, swoje odczucia, emocje, informacje płynące z ciała. A kiedy decyzja została podjęta, kiedy dokonałam już wyboru, UFAM.

Ufam, że wyjdzie z tego przydatne dla mnie rozwiązanie, chociaż czasami na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda inaczej. W prawdziwym zaufaniu jest spokój, niewymuszona akceptacja, przepływ. Niepokój to brak zaufania, stan izolacji.

Zaufanie jest stanem, w którym nawet, jeśli cokolwiek się rozpada, TY nie ulegasz rozpadowi. Neutralnie potrafisz obserwować płynącą sytuację. „Zaufanie to świadomość, że to, kim naprawdę jesteś może poradzić sobie ze wszystkim i właśnie to robi.” – Ram Dass.
Zaufanie rodzi odwagę.

„Dla ego zaufanie jest jak chodzenie po zawieszonej na wysokości desce. To śmiertelny marsz. Jest to spowodowane tym, że zaufanie zabiera cię do miejsca wypełnionego licznymi, większymi możliwościami. Zaufanie przywołuje najwyższego ciebie. Zapewnia ci dostęp do nieograniczonego potencjału twojego bezwarunkowego ja. Kiedy ufasz, wszystko staje się możliwe.” – R. Holden

Przenieś swój umysł do potencjału przestrzeni serca. Wyraź intencję. Odpuść. Zaufaj.

Ania

O myślach …

„Myśli, które wybieramy podobne są do farb, którymi malujemy na płótnie życia” (anonim)

Wyrażane słowa i myśli to potężny ładunek energetyczny!
Myśli, które tworzymy oraz słowa, które wypowiadamy posiadają ogromną siłę!
Wypowiadamy się w myślach lub na głos cały czas i często nie zastanawiamy się nad treścią. Tak jak teraz, kiedy konformistycznie myślimy i mówimy tylko o jednym.
Nasze myśli i słowa odkształcają próżnię fizyczną wokół nas i tworzą pola torsyjne. Zwróć uwagę wokół jakich informacji krążą teraz nieustannie Twoje myśli …
Nasze życie staje się wynikiem, manifestacją wszystkiego, co wcześniej umieszczamy w polach torsyjnych.
To jest fizyka.
Jeśli nadal będziemy tworzyć torsjony pełne przerażenia, gniewu, ostracyzmu, krytyki, lęku, walki, to jak myślisz, jak będzie wyglądała nasza przyszłość???

Cała materia i procesy życiowe przesiąknięte są informacją. Wszystkie żywe istoty nieustannie przebywają w polu informacyjnym, które jest żywym układem odbierającym informacje, przechowującym je, UCZĄCYM SIĘ z wcześniej odebranej informacji. Pole informacyjne tworzy informację w swoim wnętrzu i wydaje polecenia do ruchu materialnego.

Jednolite pole informacyjne wszechświata zawiera w sobie hologramy każdego człowieka: uczucia i poglądy każdego z nas.

Materialnym nośnikiem informacji w fizycznym świecie są fale elektromagnetyczne. Nasze myśli to właśnie takie fale. Nasze zmysły (wzrok, słuch, smak, węch i dotyk) funkcjonują na poziomie atomów dzięki istnieniu i działaniu pola elektromagnetycznego.

Zbiorowa świadomość tworzy myślokształty, które przekształca w obiekty zgodnie z wolą zawartych w niej cząstek … Czyli nasze myśli mają zdolność, jako substancja energetyczna, do zamieniania się, stawania się dowolnymi formami materii …
Poprzez pole torsyjne do każdej Twojej komórki docierają wszystkie uczucia, myśli, działania. Czy zechcesz z tym żyć?
Możesz zająć swój umysł dobrocią.
Możesz wybrać INACZEJ.

Zobacz warsztaty i sesje

Niniejsza wiadomość nie stanowi oferty w rozumieniu art.66 par.1 Kodeksu Cywilnego, a zawarte w niej dane mają jedynie charakter informacyjny i mogą ulec zmianie. Warsztaty, sesje indywidualne, sesje grupowe, medytacje, nie są rekomendacją do rezygnacji z tradycyjnej opieki lekarskiej.

Kopiowanie, przetwarzanie, rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub w części bez zgody autora jest zabronione. Cała treść stanowi własność intelektualną.

Najbliższe wydarzenia:

02 - 03 GRUDNIA 2023

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 3 I 4

miasto: Warszawa
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

05, 06 i 07 GRUDNIA 2023

WYSOKIE WIBRACJE

miasto: na żywo online
godzina: 19.00 - 21.00
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

08 STYCZNIA 2023

DWUPUNKT W PRAKTYCE - Noworoczne Intencje
(dla absolwentów podstaw)

miasto: na żywo on-line
godzina: 19:00 - 21:00
inwestycja: 160 zł (z dostępem do nagrań)
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

15, 16 i 17 STYCZNIA 2024

KWANTOWA TRANSFORMACJA

miasto: na żywo online
godzina: 19.00 - 21.00
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

15 LUTEGO 2024

DWUPUNKT W PRAKTYCE CZĘŚĆ 3 - tylko dla absolwentów cz.3

miasto: na żywo online
godzina: 19:00 - 21:00

inwestycja: 150 zł

prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

17 - 18 LUTEGO 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Warszawa
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

19, 20 LUTEGO 2024

MEDYTACJE UZDRAWIAJĄCE

miasto: na żywo online
godzina: 19.00 - 21.00
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

24 - 25 LUTEGO 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Katowice
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

27, 28 LUTEGO 2024

WARSZTATY KREACJI Z ANIOŁAMI

miasto: na żywo online
godzina: 19.00 - 21.00
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

02 - 03 MARCA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Poznań
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

09 - 10 MARCA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Gdańsk
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

16 - 17 MARCA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Kraków
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

23 - 24 MARCA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Wrocław
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

06 - 07 KWIETNIA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Łódź
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

13 - 14 KWIETNIA 2024

WARSZTATY DWUPUNKTU CZĘŚĆ 1 i 2

miasto: Szczecin
prowadzenie: Anna Kubica
organizator: Anna Kubica
kontakt@annakubica.com

Zapisz się

W przypadku problemów z formularzem, proszę o wiadomość email: kontakt@annakubica.com

Przyjmuję zapisy tylko na aktualne warsztaty z terminarza.

6 + 10 =